31 października 2015

174. Żyję!

Hej!
Tak, wreszcie się pojawiam! Nie było mnie ponad miesiąc, ale tak naprawdę dopiero teraz jestem tego świadoma. Wyobrażacie sobie, że już jest 31 października? To trochę nie do ogarnięcia... Na ten rok szkolny postanowiłam sobie masę rzeczy, ale wszystko raczej średnio mi wychodzi. Tydzień temu byłam na wymianie w Niemczech, przeżyłam tam naprawdę niezapomniane chwile i poznałam niesamowitych ludzi, ale po przyjściu w poniedziałek do szkoły po prostu się załamałam, a dodatkowo w czwartek byłam tylko na dwóch lekcjach, z powodu warsztatów fletowych z pewnym Francuzem (ale było warto!). Do tej pory nie nadrobiłam wszystkiego, a czeka mnie kilka zaległych sprawdzianów i kartkówek. Plus 'Quo Vadis', bo tak, niby przeszłam do rejonu w kuratoryjnym z polskiego, niby, ponieważ wyniki są dopiero 16. listopada, ale nie mam zamiaru czekać tyle, bo boję się, że gdybym się faktycznie dostała, nie wyrobię się z wszystkim. Z jednej strony mam nadzieję, że jednak przejdę dalej, ale z drugiej chciałabym już mieć z tym spokój, pisać to, co chcę, czytać to, co chcę, uczyć się normalnie, dostawać normalne oceny i mieć czas. 

Tak się zastanawiam co tu jeszcze napisać i w zasadzie nic nie przychodzi mi do głowy. Jeśli mnie natchnie, to coś napiszę, a jak nie - to nie. Będę się starała komentować na bieżąco, ale z tego co widzę w domach innych mieszkańców Blogosfery Wena także nie jest ostatnio częstym gościem, więc właśnie jej Wam i sobie życzę!
A za tydzień kończę czternaście lat. To niby mało, ale jednak coś. Moi znajomi już mi zapowiedzieli, żebym się bała tego dziesiątego listopada i szczerze mówiąc zaczynam się go faktycznie bać...

A, no i przegapiłam koncert Ciszy Jak Ta w Krakowie, bo byłam wtedy za granicą, ale za przyczyną kilku osób dostawałam nagrania i zdjęcia na bieżąco, do tego mam autografy członków tego zespołu, więc czułam się jakbym tam była. :D Swoją drogą: wiecie, że pierwsza dziewczyna Michała (wokalista, gitarzysta, autor tekstów Ciszy) nazywała się dokładnie tak samo jak ja? xD 

„Najpiękniej wiatr układa piach tam, gdzie nas nie ma" 

Na koniec wrzucam Wam jeszcze Accantusa, żebyście się uśmiechnęli. ^^

Bussa Simba! I Paweł! 

Trzymajcie kciuki, żebym jutro rano nie zamarzła sprzedając znicze z harcerzami i zuchami!

Pozdrawiam serdecznie!
~Ola