29 kwietnia 2015

160. Harce wśród dzikich, czyli FeKuHar 2015!

Nie wiem czy już tu o tym wspominałam, ale w tym roku harcerskim, głównym tematem przewodnim w ZHP jest Afryka. Właśnie o takiej tematyce był listopadowy kurs przybocznych, w którym miałam okazję brać udział. Jako że mój hufiec co roku organizuje wewnętrzny Festiwal Kultury Harcerskiej (FeKuHar), postanowiono, że w tym roku będzie on właśnie w tematyce afrykańskiej.


Przygotowania do tegorocznego FeKuHaru zaczęliśmy już około miesiąc wcześniej. Musieliśmy zaprezentować się w trzech obowiązkowych kategoriach: piosenka oraz scenka afrykańska i piosenka harcerska. Genialny scenariusz scenki ułożyła Vika z Olą, do tego mistrzowsko podobierały osoby do ról, a Blada znalazła przepiękne „Ojcze Nasz" w języku swahili.

W niedzielę rano stawiliśmy się na ostatniej próbie w harcówce. Kilka razy prześpiewaliśmy „Baba Yetu" oraz „Wieczorne śpiewogranie" (tak, wiem, z tą piosenką harcerską poszliśmy trochę na łatwiznę) i naszą cudowną, niezwykle pouczającą scenkę. Chyba najgorsze było to, że Blada nie dała rady jechać z nami na cały FeKuHar i trochę baliśmy się, że przez to w jakiś sposób zepsujemy piosenki.

Razem z dzidami, pufami i różnego rodzaju siatkami jakimś cudem zmieściliśmy się w busie kursowym, do tego po drodze zaczęliśmy śpiewać naszą piosenkę afrykańską, więc chyba nie wywarliśmy na reszcie pasażerów dobrego wrażenia. Chwilę przed 14 byliśmy na miejscu. Niestety okazało się, że musimy poczekać przed budynkiem, więc jeszcze raz przećwiczyliśmy sobie wszystkie piosenki. Przy okazji poszłam przywitać się z Werką i teraz przez to boli mnie ucho. W końcu wpuszczono nas do środka. Podpisaliśmy się na liście uczestników, dostaliśmy plakietki oraz paszporty, które podbito nam przy wejściu na salę. Nasza drużyna zajęła jedne z ostatnich rzędów widowni. Pierwszą kategorią była piosenka afrykańska, więc wszyscy poszli się przebrać. Na szybko chcieliśmy jeszcze ustalić jakąś łatwą choreografię, ale skończyło się na klaskaniu przy drugim refrenie.

Chwilę po 14:30 na sali były już wszystkie drużyny biorące udział w festiwalu. Prowadzący, Szymon, przywitał wszystkich zgromadzonych, po czym zaprosił na scenę pierwszy zespół - Awangardę. Mieli całkiem ładną piosenkę. ^^ Po ich występie przyszła kolej na nas. Zerknęłam jeszcze na telefon, żeby sprawdzić godzinę, a tam czekał na mnie sms od Bladej: Dacie radę! Wierzę w Was! :* . Weszliśmy na scenę, ustawiliśmy się w ładnym rządku, przed trzema mikrofonami pojemnościowymi, Ola usiadła z gitarą obok. Zaczęło się od dźwięku marakasów, przy których akompaniamencie chłopaki zaśpiewali refren piosenki. Potem Ola zaczęła grać, a reszta drużyny śpiewać. Przyszła kolej na moją zwrotkę, przy której o dziwo nie poplątałam sobie języka... Było też nasze ulubione przejście, którego tekstu prawie nikt nie znał oraz cudowna zwrotka Viki i śliczne zakończenie. Gdzieś na dole wstawię Wam cover, na którym się wzorowaliśmy. Na koniec przepięknie się ukłoniliśmy, po czym zeszliśmy ze sceny. Kolejno występowały następne drużyny harcerskie oraz jedna gromada zuchowa. Wszyscy mieli bardzo ciekawe piosenki, a Kedyw przebił samych siebie i naprawdę się postarał.

Następnie odbyła się krótka przerwa, w trakcie której Magda, Kamil i Ania wrócili z kursu drużynowych zuchowych (Magda i Kamil zdali z wyróżnieniem ^^). Miałam okazję przywitać się też z kilkoma osobami, których całkiem dawno nie widziałam i pogadać z Zuzą o Accantusie (ta szczęściara chyba jedzie na Aferę do Chorzowa!). Następnie rozpoczęła się kolejna kategoria - scenka afrykańska. Jako pierwsze wystąpiły zuchy, które bardo zauważalnie improwizowały, ale nawet im to wyszło. :D Drudzy znów byliśmy my! Okazało się, że scena jest trochę za duża jak na nasze potrzeby, ale jakoś daliśmy radę. :D Nasza scenka była połączeniem „Romeo i Julii" oraz „Króla Lwa".
Otóż na sawannie mieszkają dwa, skłócone ze sobą od pokoleń plemiona - plemię Lemurów oraz plemię Śmierciożerców. Pewnego dnia bezdennie piękna Nala z plemienia Lemurów udaje się nad rzekę po wodę (rzeka była jedynym miejscem, które łączyło oba plemiona). Tam, za skałą czai się Kowu oraz jego koledzy z plemiona Śmierciożerców, którzy zakładają się z nim o to, że porwie Nalę i będą mogli ją zjeść. Kowu zauracza Nalę swoimi dzikimi tekstami na podryw (Twój tata chyba był złodziejem, bo ukradł wszystkie gwiazdy z nieba i umieścił je w twoich oczach!). Umawiają się w tym samym miejscu o północy, przy czym zakochują się w sobie. Niestety koledzy Kowu porywają Nalę i zamierzają ją zjeść. Na ratunek przybywa ojciec Nali i oba plemiona walczą ze sobą na tańce. Oczywiście wygrywa plemię Lemurów, a na koniec wszyscy się godzą i razem tańczą Makarenę.
Kurcze, skróciłam to wszystko chyba najbardziej jak się dało. :D Moja rola w całej scence polegała na przebiegnięciu przez scenę z dzidą, drąc się aaaaa, rzucaniu ryżu, kiedy Nala i Kowu się w sobie zakochiwali oraz tańczeniu z nożem i widelcem. Potem ten ryż był dosłownie wszędzie, nawet na widowni, więc musieliśmy to wszystko posprzątać... Scenki kolejnych drużyn także były świetne, ale żadna nie była tak długa i urozmaicona jak nasza. :D Po wszystkich prezentacjach odbyła się błyskawiczna przerwa, ponieważ mieliśmy lekkie opóźnienie, więc bardzo szybko przebraliśmy się w mundury. Tenisówki do munduru - no me gusta. 

Korzystając z obecności Kreo, szybko rozdano nagrody za Bolka. Oczywiście to ja musiałam odebrać tą naszą za I miejsce, którą okazało się 11 plecaków oraz ogromna tarcza do strzelania z łuku. Na szczęście Pacia zgodziła się wziąć tarczę do siebie, bo w życiu nie dowiozłabym tego do domu busem kursowym. Przedostatnią konkurencją była piosenka harcerska. Wystąpiliśmy jako jeden z ostatnich patroli i wyszło nam całkiem dobrze, do tego spontanicznie przy refrenie zaczęliśmy pstrykać, więc było naprawdę fajnie. ^^ Najbardziej podobał mi się występ Awangardy (Blada, my się nauczymy tej piosenki!) i A może budyń?.

Na paszportach, które podbijano nam przy wejściu była osobna karta do głosowania na najlepszą drużynę oraz aż dwie strony na autografy od występujących (rozdałam ich gdzieś koło 20 xD). Zagłosowałam na A może budyń?. Następnie odbyła się ostatnia, nieobowiązkowa kategoria - taniec afrykański. Brały w niej udział chyba trzy zespoły, w tym jeden tworzony bardzo spontanicznie i wszystkie zaprezentowały bardzo ciekawe układy choreograficzne. :D Ogłoszono także wyniki kategorii indywidualnych - afrykańskiego krajobrazu, biżuterii oraz instrumentu.

Po krótkiej przerwie w końcu wszyscy zeszli się z powrotem do sali na ogłoszenie wyników. Okazało się, że miejsca przyznawane są pionami. Wśród zuchów wygrał właśnie A może budyń?. Najlepszą drużyną harcerską okazał się Kedyw. A kategorię harcerzy starszych wygrały Złote OrłyTaak, to właśnie my! ^^ Do tego zdobyliśmy także nagrodę publiczności, więc jesteśmy z siebie bardzo dumni! :D


fot. Maja Ingarden

fot. Maja Ingarden
fot. Maja Ingarden
Zawiązaliśmy krąg, ogarnęliśmy wszystkie rzeczy i wsiedliśmy do busa powrotnego. Wróciłam do domu okropnie zmęczona, bardzo bolało mnie gardło i głowa, więc od razu położyłam się spać. Ale było warto.

Baba Yetu to jak wspominałam wyżej modlitwa Ojcze Nasz w języku swahili (Kali z „W pustyni i w puszczy" posługiwał się tym językiem). Wzorowaliśmy się na interpretacji Malukah oraz Petera Hollensa, którego możecie kojarzyć z jutubów, ponieważ nagrywa bardzo ciekawe covery i ma nawet disneyowskiego medleya. :D Nie powiem, żeby nasze wykonanie było jakieś bardzo do tego podobne, ale wyszło nam całkiem nieźle. :)

Trzymajcie kciuki, żeby do 12 maja przeszedł mi katar, kaszel, ból głowy i cała reszta rzeczy, które aktualnie mi dolegają! Mam nadzieję, że po jutrze sobie odpocznę i będę mogła się spokojnie kurować.

Pozdrawiam serdecznie!
~Ola

9 komentarzy :

  1. Przedstawienie musiało być bardzo.. ciekawe i zabawne. Musieliście mieć niezłą frajdę przygotowując je. No i gratuluję tej nagrody publiczności i tego pierwszego miejsca (pierwszego?) :)
    Kurcze, to harcerstwo zaczyna mnie trochę przekonywać :P Nawet dzisiaj znajoma mi mówiła, że bym była dobrą harcerką... Że ja taka miła i uczynna (taaa.... "miła" :P) Nie wiem. Może tam kiedyś spróbuję...
    O słyszałam kiedyś "Ojcze nasz" w swahili. Słuchając, wydaje się, ze to taki przypadkowy zlepek liter :)
    Pozdrawiam cieplutko :)
    No i przepraszam za wszelkie błędy ortograficzne, logiczne i interpunkcyjne...
    Tutti

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale super! Też chcę mieć taki FeKuHar u nas! :D Jaka zazdrość! (No tak, tylko że nasza drużyna jest dosyć... skromna. Nawet szczepu nie mamy właściwie, bieda).
    Gratuluję nagrody publiczności (to zawsze najfajniejsza nagroda, nawet pierwsze miejsce nie jest takie VIP-owskie jak dla mnie :P) oraz ogólnie wygranej, i wszystkiego, radość, radość, radość! :D Wasza scenka brzmi super nawet z takiego uproszczonego opisu. I w ogóle fajnie, fajnie.
    Czuwaj, druhno! ♥
    B.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja żądam FeKuHaru! Gratuluję nagród (w sumie, gdy to czytałam, to mnie nie zaskoczyło, że wygraliście. No bo co miałoby przebić ryż, "Króla Lwa" i "Romea i Julię"?)
    Ten "Ojcze nasz" w swahili jest śliczny ("Kali ukraść komuś krowy" xd).
    Trzymam kciuki, żeby jednak udało Ci się pojechać do Chorzowa, bo "Afera" jest świetna. A jak nie w maju, to na pewno będzie jeszcze kilka okazji!
    A Twojego Instagrama odnalazłam... Dobra, to nie był przypadek :)
    Instagrama mam od trzech czy czterech dni, a więc szukałam różnych ludzi. No i stwierdziłam, że poszukam Ciebie i znalazłam :D
    Pozdrawiam!
    Muminek
    ps. A "Percy'ego" czytasz pierwszy raz czy już któryś z kolei...?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ups, fakt, nie popatrzyłam na czas dodania zdjęcia... Zapomnijmy o tym
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Jejku, ale fajne mieliście to FeKuHaru! W ogóle podobają mi się te Wasze tematyczne ,,imprezy", naprawdę musicie mieć super zabawę;)
    ,,Ojcze nasz" w swahili, afrykańskie tańce i piosenki... wow! Gratuluję bardzo nagród. Zgadzam się z Bukwą, nagroda od publiczności to naprawdę coś!:D
    Ojej, aż żałuję, że nie widziałam tej Waszej scenki! Jesteście niesamowicie kreatywni! Olu, gratuluję roli życia:D
    O, Peter Hollens! Bardzo go lubię, ma naprawdę piękny głos. Odkryłam go dzięki temu, że zrobił utwór z Lindsey Stirling (w ogóle to odkryłam całkiem sporo fajnych artystów dzięki Lindsey- Hollensa, Tylera Warda, The Piano Guys, którymi się po prostu zachwycam...)- ,,Skyrim". A ,,Disney Medley" jest niesamowite! Po prostu mnie oczarowało, no... coś niesamowitego! ,,Ojcze nas" w swahili super. W ogóle ciekawy język, tak melodyjnie brzmi...
    Ale pozytywny post:D Naprawdę, aż mi się humor poprawił:)
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  5. Heeeejo!!! :)
    Przepraszam jeśli będzie tu mnóstwo literówek! Jestem na wsi (pewne osobniki okupują laptop) więc jestem zmuszona stukać w telefon...
    Ten post był genialny! I i i... Wasze przedstawienie też wydaje się być genialne. W ogóle podziwiam że nauczyliście się tej piosenki. Nie poplątał się Wam język?! :D łooooł! I macie superowe stroje! Musieliście się strasznie napracować! Wasze harcerstwo zawsze wydaje się mi być mega zgrane! Gratuluję wygraneeej! Ale wiedziałam że tak będzie!!! :D i dlaczego bolała Cię głowa? :-o
    Będę trzymać kciuki!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  6. Znaczy ucho, nie głowa! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale najlepszy był ryż xD jak na tych filmach w których w tle leci muzyka "miiiiiłoooość" i różowe niebo :D Ola jesteś genialna!!! Ja też chciałabym takie przedstawienie zobaczyć! Ostatnio wystawialiśmy sztukę"Gdyby Adam był Polakiem2". I miałam zaszczyt zostania szalonym chirurgiem, który wycina żebro Adamowi :D Ale...hihi... Biegu z dzidą nie przebiję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie harcerskie zjazdy itp. wydają się być bardzo ciekawe. Chętnie wybrałabym się na taki FeKuHar! Wszystko to musiało byc na prawdę świetne. Takie zjazdy tematyczne prowadzą do tego,że trzeba się wykazać kreatywnością przy wymyślaniu scenki lub piosenki po afrykańsku.
    Aż chciałabym obaczyć waszą scenkę.
    Chętnie bym posłuchała "ojcze nasz" w tym języku, ale mój laptop coś się chyba źle czuje i nie chce mi czasem odtwarzać dźwięku. Próbowałam poszukać w ustawieniach, czy nie dałoby się tego zmienić, ale nie widze nic takiego. Trudno, poczekam sobie, może innym razem mi dźwięk pójdzie.
    Gratuluję nagród :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥