6 stycznia 2015

143. Czego słucha Ola? cz.2 + LBA

Hej!
Kilka miesięcy temu pisałam gdzieś tutaj o muzyce, której lubię słuchać. Dzisiaj część druga, ale troszkę zainspirowana Polą z Takiego Zwyczajnego Bloga, mianowicie moi ulubieni wykonawcy roku 2014! Zapraszam! ^^

Studio Accantus
Wiecie jak trudno było mi znaleźć zdjęcie, na którym byłaby przynajmniej większość członków tego studia? Na nagraniach, które można znaleźć na YouTubie występują przeważnie pojedynczo lub w kilkuosobowych zespołach. Wykonują muzykę musicalową, głównie z bajek. W nagraniach bierze udział około 15 stałych wykonawców, większość z nich nie ma żadnego wykształcenia muzycznego. Wiecie ile bym dała, żeby śpiewać w takim czymś? Uwielbiam ich! ^^


To chyba mój ulubiony cover nagrany w tym studiu. ^^

Jon Cozart (Paint)
W zasadzie w internecie trudno znaleźć jakiekolwiek informacje na jego temat. W każdym razie Jon jest amerykańskim youtuberem, którego na pewno każdy z Was kojarzy, chociaż może o tym nie wie. Stał się sławny dzięki swojemu filmowi Harry Potter in 99 Seconds. Aktualnie ma ponad 2,5 miliona widzów. We wszystkich poniższych filmikach jest sporo spojlerów, więc jeśli ktoś dopiero ma zamiar przeczytać Harry'ego Pottera, to może lepiej będzie jeśli tego nie obejrzy.

To właśnie najpopularniejszy filmik Paint'a. 

A to moje ulubione! ^^ Kocham bajki Disneya i śpiew wielogłosowy, a tutaj mamy z nimi trochę do czynienia. :) Polecam przerzucić się na YouTube, gdzie powinny Wam się wyświetlić polskie napisy.

Lena Osińska
Stała się popularna dzięki piątej edycji The Voice of Poland, w której doszła niestety tylko do nokautów (na początku w drużynie Justyny Steczkowskiej, jednak w bitwie ukradli ją Tomson i Baron). Mimo wszystko po udziale w tym programie zdobyła mnóstwo fanów. Niedawno w końcu nagrała swoją pierwszą piosenkę. Jej kanał na YouTubie może się pochwalić bardzo ciekawymi i oryginalnymi coverami. Posłuchajcie jej cudnego głosu!

Tu mamy nagranie właśnie z programu. Przepiękny duet z Gracjanem Kalandykiem! 

Mój ulubiony cover Leny. ^^



Marika
Tą panią też znamy z The Voice of Poland, mianowicie prowadziła II, III oraz VI edycję tego programu. Wiele osób kojarzy ją z dziwnymi fryzurami, jednak mało kto wie, że ona także zajmowała się śpiewaniem. W 2007 wyszedł jej pierwszy singiel - Moje serce. Następnie nagrała jeszcze cztery, a w tegoroczną jesień razem z Anią Rusowicz, Marceliną oraz jeszcze kilkoma wykonawcami wydała album Panny Wyklęte. 
Piosenka Mariki, właśnie z najnowszego albumu. 

Billy Boyd
Przez większość osób kojarzony głównie z roli Pippina w filmowej adaptacji trylogii Władca Pierścini. W roku 2014 (już chciałam napisać 'w tym' roku!)napisał i wykonał przepiękną piosenkę na zakończenie filmowych adaptacji innej powieści Tolkiena - Hobbita. W sobotę w końcu miałam okazję wybrać się na ten cudowny film! ^^ Czy ta piosenka nie jest prześliczna?


O niektórych wykonawcach nie wiedziałam zbyt dużo, a nie wszyscy są umieszczeni w Wikipedii, więc nie wykluczone, że jakieś fakty, o których napisałam nie są zgodne z prawdą.

Niedawno zostałam nominowana do zabawy blogowej Liebster Blog Award! W sumie sama nie mam nic przeciwko tej nominacji, więc bardzo chętnie ją rozpisuję. ^^ A podziękować za ten zaszczyt mogę tym razem Bukwie z Otchłani Internetu

1. Jaki jest Twój ulubiony bohater literacki?
Tylko jeden? Kurcze, muszę pomyśleć, mam mnóstwo ulubionych bohaterów! [pół godziny później] Leo Valdez! Uwielbiam tego chłopaka! ♥ Ma mistrzowskie poczucie humoru, uwielbia wpakowywać się w tarapaty, jego ręce zawsze są w ruchu - no po prostu ideał!

2. Jak chciałabyś umrzeć?
Bukwa, ja się zaczynam Ciebie bać... Jeśli już miałabym umrzeć, to raczej śmiercią naturalną. A jeśli ktoś z jakiegokolwiek powodu chciałby zabić mnie wcześniej, to fajnie byłoby gdyby wykazał się kreatywnością. Bo na pewno nie chciałabym umrzeć, mając wbity w plecy nóż! O! Mogłabym zostać czymś otruta! Tylko czymś przepysznym, co ogromnie by mi smakowało! Tak, chciałabym umrzeć czując najwspanialszy smak na świecie! 

3. Jadłaś kiedyś masło orzechowe?
No jasne! ^^ Uwielbiam masło orzechowe! 

4. Gdybyś miała jedno życzenie, ale do wykorzystania tylko na poproszenie o rzecz materialną, to co byś wybrała?
Poprosiłabym o zielono-czerwone ukulele!

5. Co sądzisz o wysokości?
Hmm, nie powiem, zdziwiło mnie to pytanie... To w sumie zależy, bo kiedy idę po jakimś wąskim mosteczku nad czterdziesto-metrową przepaścią - boję się jej. Ale jeśli jestem w jakimś dokładnie izolowanym pomieszczeniu i patrzę gdzieś tam, pod ziemię zza szyby - bardzo to lubię. Chciałabym też zobaczyć jak to jest z tej drugiej strony - z góry. Nigdy jeszcze nie miałam takiej okazji.

6. Wolałabyś być jednorożcem, pegazem czy leniwcem?
Jednorożcem raczej nie, bo jest duże prawdopodobieństwo, że ktoś, kto akurat powie 'oj tam, oj tam!' mnie zabije. :( Zastanawiam się między leniwcem a pegazem i chyba wybiorę pegaza. Leniwce mają fajnie, bo praktycznie cały czas nic nie robią. Ale pegazy są takie magiczne! Tak, wybieram pegaza. ^^

7. Gdybyś miała zmienić nazwisko, na jakie byś zmieniła?
Mi moje nazwisko odpowiada. Nie jest jakoś mega popularne, łatwo się je zapamiętuje, nie można w nim popełnić żadnego błędu, chyba że ktoś by się serio postarał. Ciekawe są nazwiska typu Jolanta Mądra. :D Ale nie, nie chciałabym się tak nazywać. Moje nazwisko serio mi odpowiada! W ostateczności, jeśli byłabym kiedyś kimś sławnym i chciała jakoś się ukryć, to zmieniłabym na coś dziwnego, oryginalnego. O, na przykład Kabelek. Aleksandra Kabelek. Jak to śmiesznie brzmi. XD

8. Jaka jest Twoja ulubiona roślina?
Wszelkiego rodzaju drzewka bonsai! ^^ Bardzo chciałabym kiedyś takie mieć! ^^
źródło
9. Co sądzisz o pisaniu listów?
Szkoda, że teraz tak mało osób to robi. :( Jeszcze niedawno utrzymywałam listowy kontakt z koleżanką z Wielkopolski, jednak kilka miesięcy temu przeszłyśmy na maile, ponieważ bieganie na pocztę zajmowało mi cenny czas. Jeśli tylko byłaby gdzieś bliżej, to bardzo chętnie pisałabym mnóstwo listów!

10. (Że tak sparafrazuję słowa z tylnej okładki książki "Kto to być może o tej porze?") Kto stoi za Twoimi plecami?
[ogląda się] Aktualnie nikt. ^^ Wisi tam za to, na białej ścianie przepiękna abstrakcja mojej siostry!


No, to byłoby na tyle. Mam nadzieję, że wybaczycie mi, że nikogo nie nominuję, ale zwyczajnie nie chce mi się już wymyślać tych pytań. Jeżeli ktoś bardzo by chciał, to może sobie przeglądnąć posty oznaczone etykietą nominację, wybrać moje pytania, które mu się spodobają i na nie odpowiedzieć. Niech czuje się nominowany! ^^

Pozdrawiam serdecznie!
~Ola

15 komentarzy :

  1. Przyznam, że z wymienionych przez ciebie wykonawców znam tylko Marikę, kiedyś miałam okazję usłyszeć ją na żywo ;) Ciekawe odpowiedzi :)
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio zasłuchuję się w "The last goodbye", chociaż Hobbita nie oglądałam. Ale piosenka jest fantastyczna!
    A Studio Accantus to moje odkrycie 2014 roku. Uwielbiam Disneyowskie piosenki, ale za nic nie potrafiłabym wybrać jednej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łeh, muzyka nie moja klimatycznie, ale pochwalę się - coś z tego wiem! Czytałam o ,,Pannach Wyklętych", bo mój ulubiony tygodnik robił im niezłą reklamę. I tylko tyle mi się obiło o uszy, pewnie przez nieoglądanie telewizji i popularnych programów muzycznych.
    Pomysł na śmierć...baardzo pyszny! A ja chciałam tak niesmacznie się utopić! Chyba trzeba przemyśleć coś bardziej kreatywnego :D I jestem za ukulele! Najlepsza rzecz materialna jaką można sobie zamarzyć :D jestem pewna, że niedługo będzie w moim posiadaniu, to jest za słodkie żeby tak sobie przeszło mi koło nosa...:D

    OdpowiedzUsuń
  4. No i znowu popisuję się erudycją - kojarzę wszystkie nazwiska, pseudonimy i nazwy zespołów wymienionych przez Ciebie w poście. Kocham Paint (nigdy tego nie odmieniałam... w sumie mało o nim rozmawiałam z kimkolwiek xD), praktycznie wszystkie jego filmiki. Genialny gostek. Tak się zgrać...z samym sobą w sumie, wszystko tak ślicznie złożyć, napisać te poprzerabiane teksty... no, napracować się trzeba zdecydowanie ^^
    Marika jest całkiem spoko, podbiła moje serce piosenką "Filifionka" - "miałeś się ze mną dzielić każdą chleba kromką, nim się obejrzałam znikłeś z filifionką, teraz jesteś dla mnie ziemniaczaną stonką" i tak dalej :D Lenę Osińską kojarzę rzeczywiście z telewizji, Studio Accantus też mi się o uszy obiło, a Billy Boyd śpiewał i w LOTR jako Pippin, o ile się nie mylę w ostatniej części. Taką ładną, spokojną, poruszającą pieśń (w czasie której jakiś gostek z zapałem jadł pomidory :D). Oglądałam to jednak za dawno by się wypowiedzieć.
    Leo ♥ Powiedziałabym "mój monsz", ale nie chcę zdradzać Nica :c (kilku[nastu] innych bohaterów literackich) Ukulele! O tak! Masz moje błogosławieństwo. A skoro już jesteśmy przy tym... mianuję Cię Aleksandrą Kabelek xD
    B.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha też ubóstwiam Leona i jego ogniste zdolności. Ogólnie fajny post, ale muzyk nie do końca w moim stylu ;) fairytaledreamcloudeen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham Leny głos i te 2 wykonania które podałaś są moimi ulubionymi :)
    Covery studia accantus też uwielbiam ;)
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Billy Boyd!!!!!! :DDDDDD <3333333333
    Ale tytuł piosenki jest dołujący, trzeba przyznać. Ale za to prawdziwy... I dlatego dołujący! :"C
    Ale tymniemniej piosenka piękna. ;')
    Fajne odpowiedzi. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że mamy bardzo odmienny styl muzyczny. A to pytanie o śmierć jest całkiem w moim stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z jakiej powieści/trylogii pochodzi Leo? Zupełnie go nie kojarzę. Ale jeśli to z powieści młodzieżowej - to nic dziwnego; nie przepadam za taką literaturą.
    Tak samo nie przepadam za wykonawcami pasjonującymi się coverami. A raczej odtwórcami, bo nijak nie umiałabym nazwać takiego wokalisty artystą. Ale każdy ma własny gust :)
    A czego ja słucham? Jeśli masz czas i ochotą (...wątpię...:)), to powpisuj sobie w Google: Arctic Monkeys, The Ark, Muse, Enej. Chociaż tych ostatnich to pewnie znasz :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Z wymienionych wykonawóch słyszałam tylko o Marice z piosenki "Moje serce",która mi sie niezbyt podobała. Ta,dodana przez Ciebie jest już lepsza,ale to nie Marika na mnie zrobiła największe wrażenie tylko Studio Accantus oraz Paint. Jeśli chodzi o to wymienione studnio to kiedys słuchałam w ich wykonaniu "upór w operze', który był na podstawie coveru zespołu Nightwish. Ten fragment z Króla Lwa też świetnie brzmi. A ten gościu,który ma filmik o Harrym Potterze zrobił go w sposób pomysłowy,że tak powiem. Owszem, spojleruje, ale także szybko wymawia słowa,które nie jest tak prosto wychwycić ani przeczytać.
    Mi tez bardzo podobaja sie drzewka Bonsai i też chciałabym takie mieć. Jednak obecnie nie mam parapetu w pokoju,więc go nie kupuję,ale mam w planach sie przeprowadzić, może jeszcze przed studiami,więc może tam w nowym mieszkaniu znajdzie się jakies dogodne miejsce dla mojej przyszłej roślinki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku, prawie niczego stąd nie znam oprócz Tego ostatniego "The Last Goodbye" no i Marika obiła mi się o uszy :) Tak poza tym słucham całkiem czego innego :) Haha ktokolwiek wymyślał te pytania... świetnie na nie odpowiedziałaś :) Drzewka bonsai są przefajne ^.^

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że w jakiś sposób Cię zainspirowałam:D Masz bardzo fajne, zróżnicowane gusta muzyczne:)
    Studio Accantus rzeczywiście tworzy niezłe rzeczy. Pamiętam, że kiedyś słuchałam ,,Zrobię mężczyzn z was" i bardzo mi się podobało.
    Paint! Uwielbiam gościa. Naprawdę dobrze śpiewa, jest też niesamowicie kreatywny i zabawny, ma niesamowite pomysły i poczucie humoru. Do moich ulubionych filmików w jego wykonaniu zaliczają się właśnie obie części ,,After ever after". No i ,,Władca pierścieni" oraz ,,Harry Potter" w 99 sekund. Na święta nagrał też przerobione wersje piosenek świątecznych, widziałaś może?:)
    Lenę Osińską znam jedynie dzięki piosence ,,Run", która leciała w playliście na Twoim blogu i naprawdę mnie urzekła. Dziewczyna ma naprawdę ładny głos.
    O, nawet nie wiedziałam, że aktor grający Pippina nazywa się Billy Boyd! Śpiewa rzeczywiście ślicznie, ,,The last goodbye" jest takie poruszające, delikatne...
    Leo Valdez wymiata! On również znajduje się w absolutnej czołówce moich ulubionych bohaterów literackich- no bo jak można go nie kochać?... jego dowcipy mnie naprawdę rozwalają. To jednocześnie najzabawniejsza i najbardziej tragiczna postać z całej siódemki półbogów.
    Ja także najchętniej wybrałabym żywot pegaza. Latałabym sobie przez przestworza (zawsze marzyłam o lataniu!), tarzała się w chmurkach (ja wiem, ja wiem, chmury wcale nie są puszyste i mięciutkie, to tylko mokra para nad ziemią, ale jak już jesteśmy przy marzeniach...), była beztroskim, magicznym konikiem... oj tak, pegaz to dla mnie najlepszy wybór!:D
    Pisanie listów to piękna sztuka, szkoda tylko, że dochodzą po zabójczo długim czasie... zawsze podobało mi się wykorzystywanie listów w powieściach XIX-wiecznych, np. u Jane Austen- ile to mówi o ich autorach! Jakie ciekawe wątki dodaje do fabuły! Była taka powieść tej pisarki ,,Lady Susan"- złożona z samych listów. Naprawdę ciekawy dało to efekt (jakbyś miała ochotę, to gorąco polecam!). Kiedyś pisanie wiadomości do innych było naprawdę ważną umiejętnością. W sumie szkoda, że to dziś zanikło... jednak przyznaję, że w dzisiejszych czasach zdecydowanie wolę maile.
    Też miałam kiedyś listowną znajomość! Moja mama była z uczniami na wymianie w USA. I syn kobiety, u której mieszkała, prowadził ze mną korespondencję przez jakiś czas. Ja miałam 8 lat, on chyba 7. Gdy odnalazłam ostatnio te listy od niego, aż mi się ciepło na sercu zrobiło- koślawe literki, kolorowe naklejki na kopertach, niezwykle kreatywne rysunki trzyletniego braciszka mojego listownego kolegi... trwało to wszystko krótko, ale to było naprawdę fajne uczucie- dostać coś zza oceanu! I to nie w formie elektronicznej, tylko właśnie papierowej. Miało się świadomość, jak długą drogę przebyła koperta z naklejkami kotów i motylków:)
    Pozdrawiam ciepło!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  13. *próbuje się uspokoić*
    Jak ja kocham znajdować bratnie dusze. ;") <333
    Ja też czytałam książkę, miałam jako lekturę. :D A teraz zabieram się za przeczytanie jej jeszcze raz. ;3 (i mam coś takiego: ej, w filmie było inaczej (xD))
    Polecam pójść jeszcze raz, bo wtedy więcej się rozumie. ;)
    (może pójdziemy razem? (heheh, żarcik))
    Zgadzam się co do soundtracku i efektów specjalnych. I mi też się podobała bardziej druga część! :D (tak samo Lotr - druga to nie jest wprowadzenie ani koniec, który, choć szczęśliwy, to smutny, bo koniec ;)) (emmm... zrozumiałaś w ogóle moją wypowiedź?)
    Pozdrawiam serdecznie. ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odnośnie Twojego komentarza u mnie, a propo Hobbita. ;)

      Usuń
  14. O, Accantus i Paint! *tak trudno jest znaleźć kogoś, kto ich uwielbia!* <3
    Aww, Valdez <3 On jest mistrzowski!
    Pozdrawiam :D
    P.S. Załóżmy fanclub Leona! xd ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥