27 grudnia 2014

141. „Let it snow!"


Taak! Doczekaliśmy się! Oto spadł pierwszy śnieg! Wprawdzie bardziej cieszyłabym się, gdyby pojawił się przynajmniej w środę, ale ważne, że w ogóle jest! Boję się tylko, żeby nie złapało mnie jakieś choróbsko, bo nie chciałabym zmarnować tak długiej przerwy świątecznej, jaką mamy w tym roku! Dzisiaj rano miałam okazję asystować mojemu tacie przy obsługiwaniu grupy, która wybierała się na narty. W wypożyczalni nart było dość zimno (ale cieplej niż na dworze!), a siedziałam w niej od 6, więc kiedy wróciłam do domu miałam okropny katar. W poniedziałek za to wybieram się z harcerzami na kolejną akcję zarobkową - kolędowanie. Mam grać na flecie, a wątpię, żeby wtedy było ciepło, więc nie wiem jak moje palce to przetrwają.
Gif pochodzi z weheartit.com, oczywiście.
Moje święta Bożego Narodzenia wyglądały w sumie tak jak co roku. Najpierw razem z babcią i dziadkiem zjedliśmy kolację wigilijną, pośpiewaliśmy kolędy, rozpakowaliśmy prezenty, a następnie pojechaliśmy do drugiej babci, gdzie także każdy coś dostał. W tym roku pod choinką niestety nie znalazłam żadnych książek. Ale może to w sumie dobrze? I tak mam teraz mnóstwo rzeczy do czytania, między innymi moich kochanych „Krzyżaków". Dostałam za to mnóstwo ubrań, piżamę, słodycze i... uwaga, uwaga... kapodaster i stroik do gitary! ^^ Ten pierwszy zawsze robiłam z ołówka i gumek do włosów, ale ołówki okropnie się ścierały przez struny, a teraz ta dam! Mam profesjonalny spinacz do zmieniana tonacji! ^^ Stroik także jest dużym osiągnięciem, bo z moim słuchem to różnie bywa. :D Wprawdzie potrafię nastroić gitarę tak, żeby nie brzmiało to jakoś strasznie źle, ale na gitarze nawet 1/10 tonu robi dużą różnicę. Dostałam też dwie pary rękawiczek, z czego też niezmiernie się cieszę, bo mam ogromny talent do gubienia tej części garderoby. :D

Aaa, no i we wtorek byłam na przekazaniu Światła, tym razem w kościele w Raciechowicach. Oczywiście podczas mszy musiałam wylać wosk na moją kochaną spódnicę, a sam Płomień ledwo dowiozłam do domu, bo świeczka mi się kończyła...


Przez to zdjęcie, które umieściłam wyżej odruchowo chciałam życzyć Wam wesołych Świąt...

Pozdrawiam serdecznie!
~Ola

15 komentarzy :

  1. O tak, w końcu śnieg :) Szkoda tylko, że wciąż jest go tak mało...
    Świetne prezenty Bożonarodzeniowe :D
    Pozdrawiam ciepło! ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też strasznie się cieszę ze śniegu. Mam nadzieję że wykorzystam że przerwa i pokonam lenia by wyjść i po robić jakieś zdjęcia oj dawno tego nie robiłam :D
    Ja też muszę się wziąźć za Krzyżaków ale ich grubość mnie przeraża po za tym mam tyle wspaniałych książek do przeczytania :P
    Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajne zdjęcie ;) Moi harcerze też roznosili BŚP, ja byłam wtedy w Krakowie :) Ale mieliśmy fajną wigilię szczepową :) Pozdrawiam i fajnego Sylwestra życzę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Spoko, możesz życzyć mi wesołych ąwiąt nawet po świętach, dopiszę sobie do życzeń na święta wiekanocne :D
    Tak, u mnie też pierwszy śnieg... Przez niego wieś pogrążyła się w kosmicznej ciszy i bieli... Jakby zasnęła na amen, serio, jak wróciłam z miasta i przeszłam się po uliczkach, aż mnie ta cisza przygięła do ziemi. TAKA cicha.
    Gubienie rękawiczek... Czyli nie tylko ja tak robię? :P Dwie pary od początku zimy... A teraz wzięłam sobie jakieś tak brzydkie rękawiczki, że aż bym je chętnie zgubiła, wiec się tzrymaja mnie jak zaczarowane normalnie!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. No, spadł już śnieg! Taaak! U mnie jest go troszkę malutko, ale mróz, który zawitał zwiastuje, że będzie go więcej! (przynajmniej taką mam nadzieję!). U Ciebie tyle się dzieje! (zrymowałam! ^^) Narty, kolędowanie. U nas nie ma czegoś takiego... Od razu jak myślę "kolędowanie" przypominam sobie "opowieść wigilijną" i ten chórek w mieście z nutami w dłoniach i z rumieńcami na policzkach. Ech! No właśnie! Zimne klapki...wystawione ręce...Ale masz rękawiczki! Powinny Cię ochronić! Choć jak kiedyś grałam na zimnie to największym problemem była zmarznięte wargi i przez to niekontrolowane piski xD Ale będzie dobrze, na pewno! Ty zawsze masz genialne, praktyczne prezenty! A ostatnio jak jeździłam po sklepach, żeby znaleźć prezent dla dziadka przypomniałam sobie Twój termos :) Jejciu, sama zrobiłaś to zdjęcie? Wyszło magicznie :D

    Pozdrawiam cieplutko (w zimę się przyda xD)
    PS. powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taak, u mnie za oknem biało, niestety nie skorzystam, bo miałam to szczęście złapać chorobą ;( http://fairytaledreamcloudeen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Podobnie jak autorka powyższego komentarza równiez jestem chora, ale to mi nie przeszkadza cieszyć się śniegiem. Uwielbiam wirujące płatki i to, że mogę się na nie patrzeć nawet cały dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Taaaak! U mnie też spadł śnieg! Wprawdzie mieszkam na północy, więc wiadomo, że u Ciebie jest go pewnie o wiele więcej, ale i tak się cieszę. Cudowne płatki śniegu prószące na ziemię i przykrywające grunt białą kołderką, to jeden z najpiękniejszych widoków, jakie człowiek może ujrzeć za oknem:D Oczywiście od razu wysypało się mnóstwo wielbicieli saneczkarstwa. Do innych form aktywności, typu bitew na śnieżki czy tym bardziej lepienia bałwana, ten nasz śnieg niestety się chyba nie nadaje. Za mało go, no i sypki taki... ale może jeszcze napada!:)
    Życzenia wesołych świąt zawsze dobre! Będzie na zapas:)
    Pozdrawiam ciepło i wesołych poświąt!
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  9. Śnieg! I tak oto szarość zmieniła się w biel :) Szkoda, że po Bożym Narodzeniu, ale dobrze, że przed Wielkanocą :D Super lampion, lubię takie religijne obrzędy, mają swój klimat :)

    Nowy adres bloga:
    http://zakochanaa-w-zyciu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Też się cieszę, że śnieg spał i z minuty na minutę go przybywa :D .
    Stroik <3 też chcę :D.
    www.tatarak-w-chinach.blogspot.com (jeśli byś miała ochotę na moje nowe opowiadanie)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie,ze się śnieg pojawił, chociaż zdążyłam się przyzwyczaić do tego jak go nie było. To nie było takie trudne jak myślałam!
    Musiałam sobie w google wpisać jak wygląda ten stroik do gitary,bo to słowo kojarzy mi się z innym stroikiem. A dokładniej mówiąc z trzcinowym kawałkiem, którego używam do grania na klarnecie. Te same nazwy, a zupełnie inny wygląd.
    święta się już skończyły,więc zamiast świąt pożyczę Ci szczęśliwego Nowego Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. No śnieg, był konieczny! Tylko szkoda że nie spadł dzień wcześniej w wigilię ;/

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie też sypie, uwierzysz? :P Ale teraz jak już napadało to nie jestem z tego zadowolona. Pakowanie na siebie kilogramów ubrań służących jako zabezpieczenie przeciw mroźnemu powietrzu mnie wykańcza! No, bo te wszystkie rękawiczki, szaliki, kominy, czapki, golfy, dodatkowe bluzy, ciepłe getry, rajtki pod spodnie i ocieplane buty, które na owszem, spisują się na medal, ale w pomieszczeniu... Ugh, przestałam lubić zimę! Nawet w tych warunkach bałwana ulepić się nie da! To koszmar, a nie błogosławieństwo. Ja chcę już wiosnę! Śnieg miał być na święta i na Sylwestra, a teraz? Pozwalam mu topnieć w tempie ekspresowym, a spaść dopiero w lutym na ferie i potem już stopnieć na Amen. Ale to tylko zdanie Alokina, więc nie zwrwcjmy na nie uwagi ;)
    Pozdrawiam cieplutko, Alokin.

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajnie spędziłaś czas! :D I dostałaś fajne prezenty. ^^ ;D
    Krzyżacy! Nie! Litości! ;_; Wybacz, ale po prostu nie dałam rady tego czytać. ;) Przeczytałam 5 stron i to się przy tym męczyłam. xD
    O, u mnie światło było 23 grudnia. ;) Moja mama poszła, a ja miałam w tym czasie angielski dodatkowy. xD
    Podzieliliśmy się oczywiście z najbliższymi. (jak u nas stało sobie w zniczu to spaliło pokrywkę. :O Nie pytajcie mnie jak. xD Jakimś cudem płomień był tak mocny. xD)
    Pozdrawiam serdecznie! ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥