9 czerwca 2014

117. Ich will Sommerferien!

Niestety nie mogę Wam wytłumaczyć skąd niemiecki tytuł posta. Jakoś tak mnie ostatnio wzięło na ten język. Ale pisać będę po polsku, spokojnie!

Tak, jeszcze tylko kilka tygodni i będziemy mogli odpocząć od męczącego nurtu roku szkolnego, w ciągu którego trzeba wstawać o siódmej i wracać do domu o dziewiętnastej. Tegoroczne wakacje kojarzą mi się głównie z rozstaniem z moją kochaną klasą i oczekiwaniem na wrzesień, kiedy to wstąpię do zupełnie innej szkoły. Nie chcę żegnać się z tymi genialnymi wariatami, którzy uważają, że królem Polski za czasów Kochanowskiego był Kopernik, albo że wytworem naskórka jest mózg, albo że żoną Mieszka I była święta Maria Skłodowska Curie! Może nie jesteśmy jakąś świetnie zgraną klasą, osiągającą mistrzowskie wyniki w nauce, ale nie mogę myśleć o tym, że będziemy musieli się rozstać. Wprawdzie większość z nich idzie do tego samego gimnazjum, co ja, ale każdy wybrał profil, który uważa za najodpowiedniejszy dla siebie. Dobra, kończę już z tym rozwodzeniem się na tematy szkolne, chciałam pisać o czymś innym!
źródło
O moich tegorocznych planach na lato opowiem w notce, którą skończę rok szkolny. Dzisiaj mam zamiar wymienić miejsca, które chciałabym zobaczyć na wakacjach za kilka lat.


Londyn. Miasto, cywilizacja, zero spokoju. Tak większość ludzi patrzy na stolicę Anglii. Mnie osobiście zachwyca ona ponad wszystko. Chciałabym zobaczyć muzeum figur woskowych, Big Ben, pojechać na stację King Cross, poszukać peronu 9 i 3/4, no i przejechać się na London Eye!


Chorwacja. Bardzo dużo ludzi wybiera się tam na wakacje. Może, plaża, klimat śródziemnomorski. Chciałabym odwiedzić to miejsce, żeby po prostu sprawdzić jak tam jest, i oczywiście żeby odpocząć.


Tu widzimy kolejne wielkie miasto - Nowy York. A dlaczego akurat Nowy York? Po pierwsze - Empire State Building. Jeśli mój angielski byłby w miarę opanowany, wyjechałabym na najwyższe piętro tego budynku i zapytała dlaczego winda nie jedzie dalej, nawrzeszczałaby na obsługę, że mam ważne spotkanie z Zeusem czy coś. Chciałabym też odwiedzić zoo w Central Parku i zobaczyć czy naprawdę mieszkają tam cztery pingwiny z Madagaskaru. :D


Paryż! Jak mogłoby tu zabraknąć charakterystycznej Wieży Eiffla? Tak, chciałabym ją zobaczyć na własne oczy, a może nawet na nią wyjechać? Nie jest to jednak główny powód, dla którego marzę o wakacjach w tym mieście. Oczywiście musiałabym iść do Disneylandu!


I na koniec nasza kochana stolica - Warszawa. Wiem, że może się to wydawać trochę dziwne, ale jeszcze nigdy tam nie byłam. Chciałabym ją zobaczyć po prostu dlatego, że jest stolicą i myślę, że jako Polka powinnam to zrobić.

Wyszło mi pięć miejsc. Myślałam, że będzie tego trochę więcej, ale oczywiście zapomniałam o większości. W komentarzach możecie podsuwać propozycje notek, bo ostatnio kompletnie nie mam pomysłów.

Gdzie chcielibyście pojechać na wakacje?

Pozdrawiam serdecznie!
~Ola

21 komentarzy :

  1. Wakacje wakacje! Też się cieszę, tym bardziej, że szkołę podstawową kończę już za półtora tygodnia :). Moi rodzice powiedzieli, że jedziemy w czerwcu, bo noclegi są troszkę tańsze i przez to więcej zwiedzimy i będziemy dłużej. A potem na 90 % jadę na obóz harcerski! I w końcu się spotkamy! Jej oby to wszystko wypaliło! Pojadę jeszcze (jeśli pojadę) dzięki Tobie, dziękuję Ci ogromnie za tego maila, bo gdyby nie Ty to nic bym o obozie nie wiedziała, wielkie dzięki!
    Rany też chcę odwiedzić te miejsca, a najbardziej Londyn, zresztą przecież wiesz jakiego mam bzika na punkcie tego miasta! I - oby, oby, nie chcę zapeszać - może za rok, ale prędzej za dwa lata tam się wybiorę! Mam ogromne szczęście, ponieważ moja ukochana ciocia (ta z którą spotkałam się ostatnio, pisałam o tym trochę na blogu) i jej córka Sonia mieszkają właśnie w Londynie! Zasada jest jedna ciocia powiedziała, że mnie zaprasza pod warunkiem, że nauczę się trochę angielskiego. Żebym mogła się tam w miarę dogadać, a nie stać jak to było w Wiedniu zeszłego lata z rozdziawioną gębą (sorry, za takie słowo, ale w tym przypadku brzmi najlepiej :) i zastanawiać się co ta osoba do mnie mówi, albo co ja mam powiedzieć. Na przykład kupuję lody, formułkę kupowania lodów po niemiecku mam wykutą na pamięć, po czym gdy przychodzi na mnie kolej kupienia tego loda ja stoję tam i mam pustkę w głowie. No więc z moich ust "wydobyło się" coś takiego: yyyyyyyyyyyyyyyy eeeeeeeeeeeee yyyyyyyyyyyyyyyy nooooooooom iceee yyyyyy eeeeeeeeee in beher eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee fur yyyy 2 euro yyyyyyyyyyyy bite (pisownia jest taka jaką wymawiałam) . Potem jeszcze wybierałam smaki. Więc żeby zapobiec takiej sytuacji na przyszłość w te wakacje postanowiłam się przyłożyć do języków obcych.
    Chorwacja! Ja też tam chcę! Takie ciepłe morze, piękna architektura i w ogóle beautiful po prostu :) . Do Nowego Jorku mnie zbytnio nie ciągnie tak szczerze. Niby chciałabym zobaczyć te żółte taksówki i w ogóle, ale ja bym wolała polecieć do Chicago, tak jakoś... Paryż... Wieża Eiffla... marzenie... Tam też kiedyś pojadę!
    O nasza stolica, jak zobaczyłam ten obrazek myślałam, że to Praga, nie wiem czemu... Ja w Warszawie byłam raz przejazdem, ale nie pamiętam prawie nic... Najlepiej pamiętam parking, na którym zostawiliśmy auto. Tak wiem super... Więc można powiedzieć, że nie widziałam Warszawy. Ale będę tam chyba na dwa dni w tym roku. Jeśli chcesz bardzo chętnie wyślę Ci pocztówkę :) . Jeśli tak to napisz mi na maila swój adres :). A jeśli nie to spoko rozumiem, nie musisz podawać adresu ze względów prywatnych. Mam nadzieję, że się nie obrazisz, to tylko taka propozycja :) . Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w czwartej linijce jakoś dziwnie sformułowałam zdanie miało ono mniej więcej mieć taki sens: Jeśli pojadę to dzięki Tobie....
      Sorry

      Usuń
    2. Praga jest bardzo podobna do Warszawy bo na zasadzie Pragi warszawa po 2 wojnie światowej była odbudowywana pamiętam jak nasza pani polonistka o tym mówiła ;)

      Usuń
  2. Ech, mi też ciężko będzie rozstać się z moją klasą... wprawdzie nie wali takich rewelacji jak Twoja (fragment o Koperniku mnie rozwalił!), ale potrafi mocno dać w kość. Zawsze skora do dyskusji, wesoła, hałaśliwa, niestety czasem wulgarna, ale wiem, że na większość z tych osób mogę liczyć. Zachowują się w stosunku do mnie w porządku, bardzo często wspólnie rozmawiamy. Podczas klasowych imprez, wyjazdów, lubimy trzymać się razem. Wiadomo, bywały kłótnie, fochy, złe chwile, nawet nienawiści i prawdziwe wojny. Ale jeśli chodzi o większość naszej bandy, to zdecydowanie pozostaną piękne wspomnienia. Bo to grupa naprawdę zdolnych, myślących i przyjaznych osób...
    Ech, aż mi łezka się zakręciła w oku...
    Też nie mogę doczekać się wakacji. Na pewno jadę na dwa obozy: integracyjny, z moim nowym gimnazjum i na literacki. I pewnie wyskoczymy gdzieś w Polskę z rodzicami i na 100% do domku letniskowego.
    Też marzę o Londynie! Chciałabym tam pojechać na długi okres, aby dokładnie poznać wiele zakamarków tego niezwykłego miasta, pożyć z ludźmi, pozwiedzać... w ogóle, marzę o długich, pięknych podróżach. Ja zawsze chcę dokładnie poznać miejsce, w którym przebywam, nie tylko cyknąć kilka fotek i popluskać się w hotelowym basenie. O nie! Zawsze pragnę pożyć jak miejscowi, delektować się atmosferą miejsca, zobaczyć najważniejsze rzeczy bez pośpiech, docenić ich piękno...
    Moje największe marzenie (podróżnicze)? Włochy i Hiszpania. Calutkie zjechać. Potrzebowałabym na to pewnie mnóstwo czasu i pieniędzy, ale może mi się uda, kto wie? Te dwa kraje fascynują mnie. Byłam już w Toskanii i Barcelonie, ale za mało mi. W tych państwach kocham niemal wszystko: ludzi, języki, smaki, zabytki, przyrodę, miasta i miasteczka... byłoby po prostu cudownie tam poprzebywać! I żyć razem z tubylcami, nie tylko z innymi turystami, z jakąś wycieczką. W Hiszpanii najbardziej pragnę zobaczyć Madryt, Katalonię i Andaluzję, a także te małe, śliczne miasteczka, a we Włoszech dokładniej Toskanię, oczywiście Rzym i Wenecję (ale poza sezonem), Bolonię, Padwę i Sycylię.
    Do Nowego Jorku także bardzo chciałabym pojechać. Wiem, że to niebezpieczne miasto, ale jednak! Przecież to wielka, fascynująca metropolia, ci wszyscy niesamowici ludzie, mnóstwo sztuki i muzyki wokół... coś świetnego! I tak samo jak Ty marzę o wjechaniu na piętro 600! A raczej na obrzucenie ochrony i obsługi pogardliwym spojrzeniem i powiedzeniem tonem hrabiny: "Sir, naprawdę pan chce zadzierać z moim dziadkiem?". "Kim?"- zapyta zdezorientowany koleś. "Z Zeusem, debilu! Mam ważne spotkanie!".
    Ech, marzenia:D Pragnęłabym też zobaczyć przedstawienie na Broadwayu, to musi być niesamowite!
    A w Paryżu akurat byłam i zdecydowanie polecam. To miasto jest naprawdę piękne i takie... artystyczne!
    Do Chorwacji też mnie ciągnie, naprawdę chciałabym tam pojechać. Bo podobno jest tam przepięknie i ludzie są niesamowici!
    Pozdrawiam,
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post. Wybrałaś wspaniałe miejsca, jakbyś czytała mi w myślach ;) Spotkanie z Zeusem, myślałam że padnę xD http://fairytaledreamcloudeen.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak Paryż cudowne miejsce jest na pierwszym miejscu na liście moich wymarzonych wakacji :) Londyn też jest cudownym miastem które jest 2 miejscu na mojej liście. Kraków nie wiem dlaczego ale zawsze marzyłam by tam wszystko pozwiedzać i w ogóle tam pojechać takie marzenie trochę bardziej przy ziemne niż te 2 wcześniejsze. Warszawa tak choć mieszkam dość blisko bo tylko 60 km od niej to nigdy tak naprawdę jej jeszcze nie zwiedziłam a chciałabym :) To moje miejsca na wymarzone wakacje :) Jeśli chodzi o notki nie wiem co ci doradzić nie mam pomysłu przepraszam :(
    http://karola8399.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie ciągnie głównie do Paryża- w końcu po coś się tego francuskiego uczę! Ale nie jako typowy turysta, na takie podróżowanie nie mam forsy :) Gitara na plecy, autostopem i stały zarobek na miejscu- granie na ulicy. Więc oprócz języka szkolę swoje gitarowe zagrania... Oprócz tego muszę zobaczyć Pragę (oczywiście też z gitarą :)) i Nowy Jork (plus moja gitara :)). jechałabym też do Moskwy, ale się ciut boję. Na szczęście moja kumpela zna rosyjski, pewnie kiedyś się wybierzemy.
    No Warszawka obowiązkowo, grać ,,Mury" pod Pałacem Kultury! Tylko jak się te komunistyczne mury wkurzą to jeszcze mnie cegłami obrzucą...:D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja wakacje mam już zupełnie zaplanowane - właściwie tylko 20 dni będę w domu ;) Już się nie mogę doczekać, kiedy wreszcie będzie można pozbyć się książek i zeszytów, wyrzucić plan lekcji i schować tornister na dno szafki... Tak jak Ty idę teraz do gimnazjum. Będę tam znać zaledwie kilka osób, ale uwielbiam poznawać nowych ludzi i już się nie mogę doczekać :)
    Moje wymarzone wakacje to wyjazd w góry z grupą fajnych ludzi. Często chodzę po górach, ale zawsze z rodzicami i zawsze to oni planują trasę. Chciałabym choć raz być tam bez nich, samej wybrać, jakie szczyty zdobędę i w jakim schronisku będę spać...
    Jakoś nie ciągnie mnie do wyjeżdżania za granicę. Chyba wolę swojskie tereny, pełne ludzi, z którymi bez problemu mogę porozmawiać.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również chciałabym pojechać do Londynu, Nowego Jorku, Paryża, Chorwacji ale także do Hiszpanii. :)

    http://onlygrape.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej wakacje, niby tak blisko a jednak tak daleko:(
    Ja najbardziej na świecie chciałabym pojechać do Norwegii♥ To taki cudowny kraj, ehh. Niestety mój tata stwierdził że Gabi i Mati będą się tam strasznie nudzić;// Ale może...kiedyś. No i jeszcze Los Angeles. To miasto jest na drugim miejscu które pragnę zobaczyć. Nawet nie wiem czemu LA tak jakoś po prostu:)) A Londyn jest cudowny, mogłabym tam wracać i wracać!
    Też nie chce opuścić naszej klasy. Mimo że nie którzy to naprawdę i-d-i-o-c-i.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Disneyland!

    Czy mogłabyś poklikać w linki w najnowszym poście. To dla mnie baaaardzo ważne , a ty możesz mi pomóc. Miej ♥ . To dla ciebie bardzo mało , a dla mnie znaczy duuuużo .

    http://Fidanzataa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Do niektórych z tych miejsc też chciałabym pojechać. Co prawda w Chorwacji już byłam, a do Nowego Jorku mnie nie ciągnie, ale za to chętnie zwiedziłabym Anglię. Może nie tylko sam Londyn, chociaż są w nim ciekawe miejsca to zwiedzenia takie jak Big Ben, czy London Eye, ale także obiekty, które są poza tym miastem. ogólnie Anglia kojarzy mi się z taką tajemniczością. Chciałabym też kiedyś zwiedzić zamek Alnwick, chyba tak się nazywa, ale w każdym razie chodzi mi o zamek,w którym kręcili Harry'ego Pottera.
    Paryż też chciałabym zobaczyć. A w Warszawie mogłabym zwiedzić coś czego jeszcze nie widziałam albo pojechać do Kopernika, bo na wycieczce spędziliśmy w tym miejscu tylko godzinę. I nawet nie zdąrzyłam wszystkiego zobaczyć.
    Do miejsc, którę chcę zobaczyć dołączam oprócz wyżej wymienionych Japonię, która jest w pierwszej kolejności. Chciałabym pojechać, między innymi po to, aby poznać bliżej kulturę tego kraju, zwiedzić świetlisty tunel, czy las bambusowy, pochodzić po wielu dzielnicach, oglądnąć ogrody i na własne oczy zobaczyć kwitnące wiśnie. Te drzewa na jednym filmie świetnie wyglądały, więc jestem ciekawa jak będą się prezentować na żywo. Poza tym chciałabym pojechać do Kopenhagi. W przeciwieństwie do Japonii nie interesuję się kulturą Dani. Po prostu słyszałam,ze Kopenhaga jest ładna, dlatego zwiedzić ją by nie zaszkodziło

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj, Ola! Wiesz, że chciałabym jechać do tych samych miejsc co ty?! No może do Chorwacji nie tak bardzo jak do pozostałych miejsc, ale zawsze to dodatkowo zwiedzone miejsce ;) Strasznie chcę jechać do Warszawy!!! Też w niej nigdy nie byłam tak, że wiele rzeczy nas łączy ;) Chciałabym napisać o czymś jeszcze, ale nie daję rady, bo mam notkę do napisania.
    Pozdrawiam cieplutko Alokin <3

    OdpowiedzUsuń
  12. Warszawy nie lubię, w Londynie się dusiłem. Paryż pokazuje swoje uroki dopiero gdy zejdziemy z turystycznej trasy..przynajmniej ja zawsze miałem takie wrażenie:) Ale dla każdego są inne miejsca i trzeba się o nich przekonać po swojemu, doświadczyć- zwłaszcza, gdy to nasze marzenia. O te zawsze warto walczyć:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Strasznie bym chciała pojechać do Paryża moje marzenie... mam nadzieję że kiedyś się spełni :) Zapraszam na bloga tej dziewczyny jesli ci się spodoba skomentuj i zaobserwuj :) http://jula-fantasy-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja strasznie chciałabym pojechać jeszcze raz do Włoch, na Karaiby lub na inne wyspy, tak sam jak ty do Paryża, Londynu, do Nowego Yorku i do Chorwacji <3

    Fajnie, że zrobiłaś taką notkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, sorki. Tan komentarz u góry to ja pisałam, ale z innego konta xd

      Usuń
  15. Ja bardzo bym chciała poleciec do Londynu oraz do us! :(


    http://archive-j.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  16. USA
    zapraszam http://martfotofashion.blogspot.com
    obserwacja za obserwacje?
    jesli tak zaobserwuj i napisz w kometarzu zrobię to samo c:

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak, coś mi się przypomina,że te dowcipy tez usłyszeliśmy. Mi natomiast najbardziej zapadł w pamięć ten o kobiecie, która stała na skale i się rzuciła...na męża. Oraz jak nam flisak kazał wybierać co chciałybyśmy mieć: złoto, mądrość, czy cnotę.

    OdpowiedzUsuń
  18. dzięki za podrzucenie propozycji książek! ;*
    aktualnie czytam kamuflaż :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥