5 kwietnia 2014

108. Te stare, dobre czasy!

Wymyśliłam nominację na podstawie pewnej zabawy na Facebooku. Nominujemy przynajmniej 3 blogi, które muszą napisać notkę o swoim dzieciństwie. Może to być post ze zdjęciami, opisami, zabawnymi historyjkami, czy z czym tylko chcecie! A więc zaczynamy!

Listopad, rok 2001 - wtedy przyszłam na świat. Na początku mieszkałam z rodzicami w bloku. Kiedy urodził się mój brat, przeprowadziliśmy się do domu babci i dziadka, gdzie przebywamy do dzisiaj. Mój tata jest przewodnikiem górskim, więc bardzo dużo podróżowaliśmy i chodziliśmy po górach. W moim dzieciństwie nie obyło się też bez dziwnych wpadek. Jedna z tych ciekawszych to to, że kiedy miałam jakieś 5 lat zatrzasnęłam się w szafie... Albo wlałam z kuzynem do dmuchanego baseniku (w domu) wszystkie szampony, żele pod prysznic i takie rzeczy, po czym w ubraniu zaczęłam się w tym ciaptać...

Gdy miałam 7 lat poszłam do szkoły podstawowej i muzycznej - grałam na fortepianie. Nie będę teraz opisywać mojej historii z muzyką, gdyż jest ona dość długa, a przeczytać można ją tutaj. Przechodziłam wiele zmian. Moje włosy znacznie ściemniały, mam teraz grzywkę, inne rysy twarzy. Harcerstwo zmieniło mnie pod względem charakteru. Przedtem byłam zamknięta na ludzi, nieśmiała, rozmawiałam tylko ze znajomymi osobami. Teraz bez wahania podchodzę do pierwszego lepszego harcerza i pytam o godzinę.

Wydaje mi się, że jest to zdjęcie z Austrii, ale pewności nie mam.
Przed jakąś uroczystością. Z moim bratem...
Po przyjeździe koleżanki z Anglii. Pozujemy do zdjęcia mojemu kuzynowi. :D
Z tą samą koleżanką co wyżej i bratem.
Nominuję:

Jeszcze raz zapraszam na bloga o harcerstwie, którego prowadzę z koleżanką. :)

Pozdrawiam serdecznie!
~Ola

12 komentarzy :

  1. Hej, Świetny post, trochę krótki, ale i tak chyba jeden z moich ulubionych <3 Ja też się baaardzo zmieniłam! Stałam się śmielsza, zaczęłam tolerować swój wygląd, charakter, wady i zalety! Nie porównuje się do innych, bo zwyczajnie nie mam na to czasu ;) Nie staram się być idealna i normalna, bo nigdy taka nie będę (w moim słowniku w ogóle nie istnieją takie słowa xD)! Uwielbiam nawiązywać nowe znajomości, dawniej miałam z tym poważny problem :) W przedszkolu nauczyłam się kłamać, myślałam, że zakorzeniło się to we mnie na dobre, na szczęście tak się nie stało! Mówię o wszystkim z wszystkimi i dobrze mi z tym! Co zawdzięczam harcerstwie? Wiele różnych rzeczy, ale najważniejsza z nich to: W końcu poznałam kim tak naprawdę jestem! Oj! Trochę się rozpisałam na temat siebie ;) Tak po za tym świetne zdjęcia, najbardziej podoba mi się 3 - JEST ŚWIETNE!
    P.S. Gabi, gdzie jesteś ?! Czemu ty już nie piszesz :'(
    Serdecznie pozdrawiam Alokin <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boże, jak się rozpisałam o.O To chyba mój największy komentarz xD

      Usuń
  2. Świetny post, byłaś przeurocza :*

    OdpowiedzUsuń
  3. O, jaki fajny pomysł! Bardzo dziękuję za nominację, myślę, że w najbliższym czasie coś napiszę na temat mojego dzieciństwa;)
    Jej, jaka byłaś urocza! Zdjęcia są świetne:D
    Pozdrawiam!
    Pola
    PS: Wiem, że komentarz krótki, ale szczerze mówiąc, nie bardzo wiedziałam, co napisać;P

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny post ;33 i super zdjęcia ;)

    Zapraszam:
    http://this-is-my-life-s.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha, najlepsze jest to zdjęcie z "sesji fotograficznej", ja ci mówię, od dziecka masz dryg do pozowania ;)
    Też kiedys byłam blondynką... Na szczęście krótko.
    Matko, perkusja z opakowań po herbacie i gazet? Serio? Jak on to zrobił?
    No tak, z moich marakasów też straciłam juz trochę makaronu, trzeba będzie z czasem dosypać ;)
    No no, profesjonalny marakas ;) Z raczką bym nie umiałą grać, bo grając, wykorzystuję stoliki, nogi, głowę swoja i cudzą, wolę trzymać marakasy ukryte w dłoniach, albo walić jednym o drugi. W tym instrumencie jestem zupełnym samoukiem ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. O ^^ Dzięki :) Nie wiem jakbym mogła rozpisać tą nominację, ale postaram się! :D W sumie nie miałam pomysłu na dłuższą notkę!

    Jak byłaś już troszkę starsza to przypominałaś Olę z teraźniejszości, a Twój brat jest rozbrajający! Ta mina - bezcenna. No to dzieciństwo (które nadal trwa, przynajmniej ja uważam się jeszcze za dziecko ^^) miałaś udane! Wycieczki po górach i... wizyta w Austrii! Ciekawe jak ty się w tej szafie zatrzasnęłaś, dzieci są udane, nie ma co!

    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wygląda że miałaś fajne dzieciństwo, tyle podróżować! Ło...tak by się chciało trochę świata zobaczyć....Swoją drogą, wszyscy chyba byli kiedyś blondynami i mieli niebieskie oczy :D Dopiero potem się pozmieniali na inne ubarwienia.
    Pewnie, te dwie gitary różnią się bardzo, jeszcze też zależy jaki masz model, z wcięciem czy bez. A co do biznesu: pisałam w pierwszej liceum własnie biznesplan, czyli dokładny opis swojej przyszłej firmy, na ocenę. Żadnego wymyślania, wszystko miało być autentyczne, pomieszczenie do wynajęcia, ludzie i tak dalej. No i chłopaki robili to samo, a po liceum wprowadzili swój plan w życie :) Tylko, jak widzisz, miał kilka niedociągnięć, skoro dostali 4.
    Będę ciągnąc to opowiadanie jeszcze dość długo, ponieważ Okularnik wcale nie jest głównym bohaterem! Najważniejszego człowieka przedstawię dopiero za tydzień....To co teraz czytałaś to mały wstępik, wprowadzenie czytelnika w świat opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne zdjęcia z dzieciństwa- takie wspomina się najlepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Teraz bez wahania podochodzę do pierwszego lepszego harcerza i pytam o godzine."
    Ta odwaga ♡
    Hahahaha nie no fajna notka^^

    OdpowiedzUsuń
  10. dzieciństwo było super!

    http://h-ss-s.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  11. Super ^^ zrobię notke jutro ^^ dzięki Olii ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥