29 kwietnia 2014

112. To nigdy nie stanie się nudne!


1. Czy masz swoją ulubioną książkową parę?
Ginny i Harry z serii Harry'ego Pottera oraz Ula i Zenek z Tego Obcego.

2. Jaki bohater/bohaterka powieści byłby/byłaby dla ciebie idealną drugą połówką?
Chyba nie spotkałam się jeszcze z takim bohaterem, ale Percy Jackson był nawet spoko.


3. Masz swojego ulubionego wykonawcę/zespół?
Wykonawcy: Connie Talbot, Birdy oraz Saszan.
Zespoły: Dżem, Wolna Grupa Bukowina i Dom O Zielonych Progach.

4. Uważasz, że to autor książki na podstawie której wychodzi ekranizacja, powinien dobierać aktorów? 
Chyba żadko to się zdarza, ale tak. Potem do filmu dopierają aktorów, którzy w ogóle nie przypominają książkowych postaci. Właśnie dlatego nie podobały mi się Kamienie na szaniec.

5. Zdarza ci się czytać książki w innym języku niż polski?
Na angielskim i niemieckim czytam zawartość podręczników... Poza tym raczej nie.

6. Czy istnieje powieść, w której do ostatniej strony nie wiedziałeś, jakie będzie zakończenie? Jaka?
Dużo było takich książek, między innymi większość przygód Sherloka Holmes'a.

7. Jaki gatunek/tematyka jest twoją ulubioną?
Zdecydowanie jest to fantastyka.

8. Często pożyczasz książki?
Bardzo często. Moja domowa biblioteczka zajmuje tylko dwie półki, a żeby dostać się do bibilioteki miejskiej muszę tylko przejść przez ulicę. :)

9. Którą szkolną lekturę wspominasz najlepiej?
Na pewno Anię z Zielonego Wzgórza i Spotkanie nad morzem.

10. Czy istnieje książka, do której wracasz co jakiś czas? 
Są to wszystkie po kolei części Harry'ego Pottera i Magicznego Drzewa oraz Mikołajek. ^^

11. Czy kiedykolwiek odłożyłeś/aś książkę, którą przeczytałeś w połowie i nigdy do niej nie wróciłeś/aś?
Robinson Kruzoe - znienawidzona przeze mnie lektura szkolna, której nigdy czytać nie skończyłam i nie mam zamiaru skończyć. Poza tym każda książka, którą wypożyczę/kupię/dostanę zostaje przeze mnie przeczytana od deski do deski.

Moje pytania:
1. Dostajesz magiczne okulary, które pokazują Twoje życie za 10 lat. Co w nich widzisz?
2. Jakie piosenki najlepiej śpiewa się pod prysznicem?
3. Wolałbyś/abyś mieszkać na Marsie czy Wenus?
4. Dostajesz dwa pudełka, każde z dwudziestoma zapałkami. Masz z nich zrobić coś kreatywnego. Co to będzie?
5. Jaka jest Twoja ulubiona zupka chińska i kisiel na szybko?
6. Czy kiedykolwiek farbowałeś/aś lub masz zamiar farbować włosy? Jeśli tak, to na jaki kolor?
7. Śpisz przy otwartym czy zamkniętym oknie?
8. Jaką piosenkę z dzieciństwa wspominasz najlepiej?
9. Masz do wyboru mieszkać na upalnej Saharze, albo mroźnej Antarktydzie. Co wybierasz? Uzasadnij.
10. Nosisz skarpetki ze wzorkami, czy raczej w jednym kolorze?
11. Co sądzisz o zjadaniu psów?

Nominuję:
oraz każdego, kto chce odpowiedzieć na moje pytania.

Za nominację serdecznie dziękuję Ann.

Pozdrawiam serdecznie!
~Ola

24 kwietnia 2014

111. Śpiewanie, sen o PoProstu TV i podsumowanie TAGu!

Msza - śpiewanie

Od wielu lat 23 kwietnia nasz hufiec organizuje mszę w intencji harcerzy, czyta na niej i śpiewa. Jest to dzień poświęcony naszemu patronowi - św. Jerzemu. W tym roku Grzela postanowiła, że już jako szczep możemy tą mszę zamówić w naszej parafii. Zebraliśmy więc niewielką grupkę osób do śpiewania, a próby zaczęliśmy już kilka tygodni przed świętem. W środę o 17 mieliśmy ostatni raz przećwiczyć sobie piosenki, a na 18 iść z zuchami do kościoła. Myśleliśmy, że naszej śpiewającej grupce uda się dostać na chór, ale niestety organista zmienił nasze plany - siedzieliśmy w lewej nawie, a do dyspozycji dostaliśmy mikrofon. Okazało się, że nie będziemy śpiewać piosenki na rozpoczęcie. A więc następna była na ofiarowanie. Nie do końca wiedzieliśmy kiedy do ofiarowanie jest, ale na szczęście była z nami Grzela, która pokazała nam kiedy mamy wejść. Chwilę potem przyszła kolej na komunię. Mieliśmy przygotowane dwie piosenki: Stoję dzić (3 razy) i Jesteś Królem (jeden raz w C i drugi w D). Kiedy zaśpiewaliśmy nasz repertuar okazało się, że do końca komunii jeszcze daleko! Zaczęliśmy więc z Wieczornym śpiewograniem, które było zaplanowane na początek. I dalej brakowało nam piosenek! Wtedy zrobiliśmy chyba najgłupszą rzecz, jaką dało się zrobić. Zamiast np. powtarzać w kółko refren Wieczornego śpiewogrania, zaczęliśmy od nowa Stoję dziś... W każdym razie nie wyszło jakoś strasznie źle. Przed błogosławieństwem odbyło się składanie życzeń księdzu Wojciechowi (obchodzi imieniny razem z Jerzym). Oczywiście harcerze też kupili kwiaty i ustawili się w kolejce do ołtarza. Jako delegację wysłaliśmy Szoka w Trampkach i Karola. Mistrzyni Szok zamiast powiedzieć Drogi księże Wojciechu! wypaliła Drogi książę Wojciechu!. Tak... Genialnie po prostu... W końcu przyszła kolej na zakończenie - Dym z jałowca. Ta piosenka według mnie wyszła nam najlepiej. Drugie głosy dodały czegoś... takiego, a dużo osób ją znało. Czekam na następny 23 kwietnia! Tylko mam nadzieję, że za rok nie spóźnię się 20 minut do szkoły muzycznej...

Sen o PoProstu TV

*PoProstu TV to harcerska telewizja chorągwi krakowskiej, którą prowadzą harcerze z naszego hufca, m.in. moja przyboczna - Maja*

Był wieczór. Siedzieliśmy przed laptopem w sypialni rodziców. Obok nas stali nasi znajomi z Wielkopolski. Oglądaliśmy PoProstu TV. Występował w nim mój brat i ja, tyle że jako małe dzieci - zuchy. Tańczyliśmy wokół krateru wulkanu. Następnie udaliśmy się do gimnazjum. Obok sali kształcenia słuchu, na tablicy korkowej wisiały rysunki przedstawiające dokładnie to samo, co widzieliśmy w PoProstu TV. Poszliśmy w stronę siedziby szkoły muzycznej. Tam, na korytarzu stał fortepian, a przy nim Julia (która w rzeczywistości gra na flecie poprzecznym). Wykonywała 'Nocturne'a' Chopina. Scena zmieniła się. Razem z całą drużyną stałam w dwuszeregu przed harcówką. Przed nami widnieli Ola, Burek, Biedron, Krzysiek, Majka oraz Blada na wózku inwalidzkim (o.O). Powiedzieli, że będziemy występować w PoProstu TV. Urządzimy świeczkowisko, przy którym mamy wartować po 4 osoby. Wiktoria, Karol i ja błagaliśmy naszą kadrę, żebyśmy to my mieli pierwszą wartę. Scena znów się zmieniła. Byłam w domu mojej babci, przy balkonie. Stała tam też Majka i Gabi. Moja przyboczna powiedziała, że jednak nie możemy występować w PoProstu TV, ponieważ nie jemy bionirków.



Logo PoProstu TV.


Sen jest trochę poplątany i w ogóle nie wiem o co w nim chodziło, ale ważne, że jest. Najbardziej zastanawia mnie co to są te bionirki.


Podsumowanie TAGu Opisz siebie dziesięcioma zdjęciami!



Uwielbiam grać na flecie, uważam go za najpiękniejszy instrument na ziemi.
Lubię brzdąkać na gitarze, szczególnie w miejscach publicznych, najlepiej w pozycji siedzącej i połączeniu ze śpiewem. Kocham jej dźwięk.
Uwielbiam wszelkie wędrówki, szczególnie po górach. Z tego co pamiętam, to zdjęcie jest reklamą obuwia górskiego, ale nie wnikajmy. 
Należę do harcerstwa. Uważam je za najlepszą organizację, do jakiej udało mi się trafić.

Żyję czytaniem. Ubóstwiam książki. Dzień bez dobrej lektury = dzień stracony.
Lubię pojeździć sobie na rowerze. Szczerze mówiąc, to nie wiedziałam, że na zdjęciu jest Amsterdam, po prostu mi się spodobał ten obrazek. :)
Kocham Nutellę. Jest ze mną na każdym biwaku i nie zastąpi jej jakiś tam krem czekoladowy!
Lubię śpiewać. I nie, to wcale nie miało znaczyć śpiewam jak słowik. Po prostu śpiewanie kojarzy mi się z tym pięknym ptaszkiem. :D
Fascynuje mnie magia. Uwielbiam o niej czytać, pisać, rysować, rozmawiać i robić wszystko, co można!
Uśmiech to podstawa! W moim życiu go nie brakuje. Kocham się śmiać.
Osoby, który były najbliżej rozwiązań:
 Bukowina
 Sia Siaa
 Pol@
 Lennyk
 oraz ta sama, która została wspomniana wyżej Szok w Trampkach

A tu taki piękny, do tego harcerski obrazek! ^^

*tekst piosenki Jestem harcerzem*
Pozdrawiam serdecznie!
~Ola   

16 kwietnia 2014

110. Opisz siebie dziesięcioma zdjęciami!

Pomyśleć, że już jutro mamy Wielki Czwartek! W Wielki Piątek wybieram się z tatą, bratem i siostrą do Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie jak co roku będzie inscenizowana droga krzyżowa Pana Jezusa. Poza tym na te święta raczej zostaniemy w domu. Możliwe, że w Wielki Poniedziałek jeszcze gdzieś się wybierzemy.
Trochę pozmieniały się plany na mszę do św. Jerzego. Nie będziemy śpiewać psalmu (na szczęście!), ale kilka osób, w tym ja, będzie stało na chórze i wykonywało piosenki. Miałam grać na flecie, ale odrzuciliśmy ten pomysł, ze względu na moje nie najlepsze przystosowanie do środowiska z tym instrumentem, no i niezbyt czysty dźwięk. Problem polega na tym, że nasz najlepszy głos - Viktoria - wyjeżdża w ten dzień do Włoch i nie wiemy czy zdąży przyjść na mszę. Na razie mieliśmy jedną próbę. Musimy się tylko jakoś dogadać z organistą.

TAG podpatrzyłam na kilku blogach, a w związku z tym, że nie miałam kompletnie pomysłu na posta, postanowiłam też taki zrobić. Chodzi o to, żeby opisać siebie za pomocą dziesięciu zdjęć. Możecie próbować na podstawie tych zdjęć wyobrazić sobie jaka jestem i napisać coś o tym w komentarzu. :)

Zdjęcia z grafiki Google.











Większość jest banalna do odgadnięcia, czekam na komentarze z sugestiami! :)

Oto filmik, który niedawno znalazłam na demotywatorach. Naprawdę bardzo mi się spodobał! Chyba nie można lepiej wykorzystać monety.



Wesołego Alleluja!
~Ola

10 kwietnia 2014

109. Śpiewanie czas zacząć!

Nasza kochana pani od angielskiego wraz z nauczycielką muzyki postanowiły zorganizować w szkole konkurs piosenki anglojęzycznej. Na początku nie przejęłam się tym zbytnio, ale kiedy uświadomiłam sobie, że są mi potrzebne uwagi pozytywne, żeby na koniec roku mieć wzorowe zachowanie i dostać 10 punktów do gimnazjum (za bardzo dobre dostanę już tylko 5) zaczęłam o tym trochę poważniej myśleć. Miał się liczyć tylko i wyłącznie udział. Razem z Edytą i Gabi postanowiłyśmy się więc zgłosić do tego nieszczęsnego konkursu! Dość długo myślałyśmy nad piosenką, którą zaprezentujemy. W końcu padło na piosenkę Abby - Mamma mia. Spotkałyśmy się tylko dwa razy, żeby wszystko przećwiczyć, a trzeba było jeszcze dużo poprawić. Edyta miała problem z zapamiętaniem gdzie wchodzi, a ja nie mogłam wkuć do głowy tekstu. Gabi nie chciała dostać żadnej solówki, więc miała najmniej do śpiewania.




7 kwietnia o 9:00 weszliśmy do sali 29. Oprócz nas było tam jeszcze 12 wykonawców. Losowaliśmy kolejność, w której wystąpimy. Nam wypadł numerek 8, ale wszystko musiało się przesunąć o 1 do przodu, ponieważ nie było numerku 2. Zaraz przed nami występował zawodowy śpiewak z naszej klasy - Alan z swoim Just give me a reason. Założyłam się z Gabi, że nie wyciągnie na tych wysokich tonach i o dziwo wygrałam. Po występie Alana wszyscy prosili o bis, ale nie mieliśmy zbyt dużo czasu. Przyszła nasza kolej. Na nieszczęście to ja zaczynałam pierwszą zwrotkę i jakimś cudem nie pomyliłam się w tekście. Potem weszła Edyta ze swoją solówką i refren. W drugim refrenie Edyta zapomniała gdzie ma zacząć i wszystko nam się trochę pomieszało. Z ulgą zeszłyśmy ze sceny. Po nas występował zespół z 6c. Śpiewali piosenkę Pherell'a Williams'a - Happy. Przemek grał na keyboardzie, Emilka odpowiadała za drugie głosy, a Magda wyklaskiwała rytm. Gdyby nie to, że cały czas się śmiali uznałabym to za najlepszy występ na konkursie. Gdy już wszyscy zaśpiewali swoje piosenki rozeszliśmy się na lekcje.


Następnego dnia na tablicy ogłoszeń zostały wywieszone wyniki. Pierwsze miejsce zajął oczywiście Alan. Drugie Gabrysia z 6a oraz Magda i Klaudia z 6c. A na trzecim miejscy wylądowałyśmy my! Byłam ogromnie zdziwiona, liczyłam na najwyżej wyróżnienie, które zdobył zespół z 6c. 

23 kwietnia w naszym parafialnym kościele odbędzie się msza do św. Jerzego - patrona harcerzy i skautów. Wprawdzie jest ona zawsze odprawiana w Myślenicach, ale w tym roku Grzela zdecydowała, że będziemy obchodzić do święto u nas. W piątek będziemy jeszcze wszystko ustalać, ale najprawdopodobniej zaśpiewamy na tej mszy Jesteś królem, Ziemię, Dym z jałowca oraz Kantyk Symeona i jeszcze kilka piosenek. Rzecz jasna wszystko (w miarę możliwości) na dwa lub trzy głosy. No i zgadnijcie na kogo wypadło śpiewanie psalmu! Oczywiście na mnie! Jeśli wszystko dobrze pójdzie może wykonam go z Nikolą i Gabi, ale jeszcze nic nie wiadomo. Niestety Blada nie może pojawić się na tej mszy, więc wątpię, że będzie pięknie. W każdym razie na pewno zaśpiewamy lepiej niż ja na zlocie... Tam śpiewałam psalm sama, do tego bez żadnego podkładu i oczywiście wybrałam sobie beznadziejną tonację - dość wysoko, a jeśli śpiewam wysoko robię to trochę cicho. Trochę za cicho.
Jakoś tak mi się ten gif bardzo spodobał.
Pochwalę się jeszcze nowym nagłówkiem. Jest on wykonany... uwaga, uwaga... przeze mnie! Nigdy się tym nie zajmowałam i do tej pory nie mam pojęcia jak się tym zajmować, ale z nagłówka jestem nawet zadowolona. Chciałam żeby był tu chociaż jeden element wyglądu, który zrobiłam sama. 



Przepraszam, że ta notka jest taka krótka, ale w ogóle nie mam ostatnio pomysłu na posty. Taki konkretny będzie chyba dopiero za dwa lub trzy tygodnie. Zdjęcia zaczerpnięte z mojego tumblra. Objawia się tutaj logika Oli: blog nazywa się Nasz i herbatki świat, a ona daje zdjęcia z kakałkiem...

Wesołego Alleluja!
~Ola

5 kwietnia 2014

108. Te stare, dobre czasy!

Wymyśliłam nominację na podstawie pewnej zabawy na Facebooku. Nominujemy przynajmniej 3 blogi, które muszą napisać notkę o swoim dzieciństwie. Może to być post ze zdjęciami, opisami, zabawnymi historyjkami, czy z czym tylko chcecie! A więc zaczynamy!

Listopad, rok 2001 - wtedy przyszłam na świat. Na początku mieszkałam z rodzicami w bloku. Kiedy urodził się mój brat, przeprowadziliśmy się do domu babci i dziadka, gdzie przebywamy do dzisiaj. Mój tata jest przewodnikiem górskim, więc bardzo dużo podróżowaliśmy i chodziliśmy po górach. W moim dzieciństwie nie obyło się też bez dziwnych wpadek. Jedna z tych ciekawszych to to, że kiedy miałam jakieś 5 lat zatrzasnęłam się w szafie... Albo wlałam z kuzynem do dmuchanego baseniku (w domu) wszystkie szampony, żele pod prysznic i takie rzeczy, po czym w ubraniu zaczęłam się w tym ciaptać...

Gdy miałam 7 lat poszłam do szkoły podstawowej i muzycznej - grałam na fortepianie. Nie będę teraz opisywać mojej historii z muzyką, gdyż jest ona dość długa, a przeczytać można ją tutaj. Przechodziłam wiele zmian. Moje włosy znacznie ściemniały, mam teraz grzywkę, inne rysy twarzy. Harcerstwo zmieniło mnie pod względem charakteru. Przedtem byłam zamknięta na ludzi, nieśmiała, rozmawiałam tylko ze znajomymi osobami. Teraz bez wahania podchodzę do pierwszego lepszego harcerza i pytam o godzinę.

Wydaje mi się, że jest to zdjęcie z Austrii, ale pewności nie mam.
Przed jakąś uroczystością. Z moim bratem...
Po przyjeździe koleżanki z Anglii. Pozujemy do zdjęcia mojemu kuzynowi. :D
Z tą samą koleżanką co wyżej i bratem.
Nominuję:

Jeszcze raz zapraszam na bloga o harcerstwie, którego prowadzę z koleżanką. :)

Pozdrawiam serdecznie!
~Ola