3 marca 2014

103. Sen o... skarbie?

Bardzo dawno nie pisałam tu o żadnym śnie. Chyba ostatni jest z sierpnia, kiedy zgubiłam śpiewnik. Od tego czasu może i pamiętałam jakieś sny, ale nie miałam czasu o nich pisać. Teraz mam taką okazję.

Siedziałam w samochodzie jako pasażer. Na miejscu kierowcy usadowiła się Gabi. Auto stało przed szkołą, w której jest nasza harcówka. Gdzieś obok przebiegł Biedron, więc postanowiliśmy do niego zawołać. Zaczął się do nas skradać, jakby przed kimś/czymś się ukrywał. Kiedy w końcu do nas doszedł, powiedział, że bardzo śpieszy mu się do szkoły i nie może z nami gadać, ale żebyśmy uważały na zmutowane kaczki chodzące po rynku. I odbiegł w kierunku policji. Gabi odpaliła samochód i pojechałyśmy na rynek. Nie było tam żadnych zmutowanych kaczek, tylko coś jakby skrzyżowanie krowy z żółwiem. Mój kierowca wysiadł z samochodu i zaczął bawić się z jednym ze zwierzątek.

Tak właśnie wygląda Ork z Władcy Pierścieni.
Potem scena się zmieniła. Byłam w jakimś podziemnym korytarzu. Postanowiłam iść przed siebie, do przodu. Co jakiś czas w ścianach korytarza znajdowały się drzwi, ale ja ich nie otwierałam. W końcu stanęłam na rozwidleniu dróg. Z jednej strony wyszedł druh Burek i zapytał co tu robię. Powiedziałam mu, że zgubiłam mamę. Poszłam za nim do drugiego korytarza. W końcu druh Burek otworzył jakieś drzwi, z których wyszła Hania z karabinem maszynowym i zapytała druha czy Orkowie (miałam wrażenie, że chodziło o tych z Władcy Pierścieni) już sobie poszli. Druh odpowiedział, że dalej siedzą w sali tronowej i jedzą pierogi ruskie. Nie miałam pojęcia o co im chodziło. Hania weszła do korytarza i udała się w kierunku tej całej sali tronowej (nie mam pojęcia skąd to wiedziałam...). Przy drzwiach do siedziby Orków stała Blada. Sprawiała wrażenie kogoś, kto jest na wszystko przygotowany, ale jednocześnie nie chce... walczyć? Bez słowa wpuściła Hanię i druha Burka do sali, ale mi kazała zostać. Zaczęła mówić coś o jakimś wielkim niebezpieczeństwie, że Wielki Skarb Krasnoludów został odnaleziony po wielu latach, że to może zniszczyć cały świat i jedyna nadzieja jest w nas, i że tego skarbu strzegą właśnie Orkowie, a druh Burek i Hania jako potomkowie Najpotężniejszego Hobbita chcą od nich wymusić gdzie ten skarb trzymają. I wtedy się obudziłam.

Tak, wieczorem czytałam Hobbita. No, ale żeby przez książkę mieć TAKIE sny?!

Odbiegając od snów mam genialną wiadomość! Znaczy się dla mnie genialną, dla Was może niekoniecznie. Dostałam nową gitarę!! Kiedy ją zobaczyłam to aż nie chciało mi się wierzyć! Klasyk. Jest wprawdzie czarna, więc będzie na niej znać kurz, ale świetnie się na niej gra! ^^ Jako nowa gitara bardzo szybko się rozstraja, ale powoli uczę się stroić ją na słuch (podaję sobie na pianinku w telefonie tylko pierwsze e, a potem już wiem jak mają brzmieć pozostałe dźwięki). Nie wiem czy nie prościej byłoby sobie kupić stroik. A teraz zdjęcia!

Ech, obróciło się! Ostatnio robię tylko czarno-białe zdjęcia, a jeśli przez przypadek zrobię kolorowe, to od razu przerabiam je na czarno-białe. Nawet nie wiem dlaczego...
A tych kołków, to już w ogóle jestem zadowolona. Zuza ma takie same przy swojej gitarze i właśnie te jej kołki strasznie mi się podobały, a teraz sama mam gitarę z takimi...
No i to też się obróciło! Jest to gitara, jeszcze w wersji niezacieniowanej. Nie umiem rysować, a to coś nabazgrałam podczas leżenia w łóżku, kiedy byłam chora. Jedyne co mi się w tej gitarze podoba, to główka. Jakoś tak wyjątkowo mi wyszła. Za to nie podoba mi się pudło rezonansowe. Tak nie ma kształtu... A przez to obrócenie się zdjęcia struny wyglądają jakby były trochę... krzywo?
I dodatkowo zdjęcia z DMB :) Wszystkie oczywiście autorstwa Kamila.

Czekając na przydział do sal. 
Zuza wiąże węzeł płaski. Nawet ręka Hani się załapała.
Meldowanie na apelu.
Ten tak ważny dla nas moment mianowania Grzeli na pierwszą szczepową w hufcu przez druhnę komendantkę. Jeej, dalej nie mogę uwierzyć, że mamy własny szczep i piosenkę! ^^
Gdybyście widzieli jak naprawdę wyglądał taniec radości Grzeli i Bladej po mianowaniu :D
Tak wyglądało szukanie swoich sznurkowych grup.
A oto piękne drzewko, które stworzyliśmy z łapek.
Druh Kuba objaśnia jak zawiązać węzeł przyjaźni.
Vika i Szymon sobie elegancko grają i śpiewają, a ja (zielona czapka) wyszłam jakby mnie torturowali czy coś ;__; Jak ja zawsze tak wyglądam, kiedy się drę, to to jest jakaś masakra...
Końcowe wiązanie kręgu.


Niech Moc będzie z Wami!
~Ola

11 komentarzy :

  1. Rozumiem, czytałaś "Hobbita" i rzuciło ci sie na mózg, ja też tak często mam... Ale czemu pierogi RUSKIE?
    Teraz narobiłas mi apetytu na te pierogi! A właściwie twoi orkowie.

    Jaka śliczna czarnulka^^ Kojarzy mi sie z bohaterka "Trylogii" Anusią, bo ona miała ciemne włosy, i była delikatna, jednocześnie zalotna- nie wiem czemu kojarzy mi się z czarną gitarą... Wiesz, że na pudle odbija sie twoja sylwetka robiąca zdjecie? ;)
    Też mam takie klucze na klasyku :) Ale na pomysł strojenia gitary od pianinka z komórki to jeszcze nie wpadłam... Mam stroik elektroniczny- albo szukam kumpla, który ma słuch. Niestety, nie mam pianinka w telefonie. Ani kamertonu. Jestem skazana na stroik. Nie kupuj sobie stroika, lepiej ćwiczyć sobie słuch, zapewniam.
    Gitary się baardzo trudno rysuje, szczególnie kalsyki, całe ich piękno jest w proporcjach! Spróbuj narysować ją po kratkach w zeszycie ;)
    Choć mi się to i tak nigdy nie udało.
    czółko! pozdrów czarnulkę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, Twój sen był świetny:D Widzę, że nie jestem jedyną osobą z porąbanymi snami. Ostatnio mi się śniło jakieś więzienie, w którym demoniczne zwierzęta odprawiały mroczne rytuały, a potem nawiedzona, niewidzialna belieberka, która w środku nocy weszła do mojego pokoju i musiałam włączyć laptopa, aby odesłać ją do jej wymiaru... Najgorsze jednak (moim zdaniem) są sny, w których śni Ci się, że się budzisz wiele razy, a potem budzisz się naprawdę. Ja miałam taki sen, że co chwilę się budziłam i potrzebowałam napić się wody. Potem sen się przerwał, ja obudziłam się naprawdę i zastanawiałam się, co było jawą, a co snem... Często ciężko odróżnić mi te dwie rzeczy i to jest trochę straszne, nie uważasz?...
    Ale śliczna gitara! A zdjęcia bardzo fajne- widać, że dobrze się bawicie w tym harcerstwie:-)
    Pozdrawiam,
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny sen :) + piękna gitara

    Zapraszam do nas:
    http://cherry--flacko.blogspot.com/
    póki co skromnie, komentarze itd mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. hahahahaha genialny sen <3 ja też mam czasem takie głupie i zarazem fajne sny <3
    może też kiedyś coś napiszę na moim blogu :)
    Genialny pomysł
    pozdrawiam gorąco
    i zapraszam do mnie :*****

    OdpowiedzUsuń
  5. ii oczywiście cudna gitara :* dasz mi pograć co nie ? XD

    OdpowiedzUsuń
  6. Sen mnie rozbroił, haha. Ja czasami po przeczytaniu jakiejś książki miewam dziwne sny, ale hej! Orki w sali jedzące pierogi...? Wielki Skarb Krasnoludów? Dziewczyno, co ty bierzesz?! XDD Nie no żarcik, ah, ja taka zabawna. Przejdźmy do rzeczywistości spowrotem. Świetna gitara :) (ehh, tylko tyle może powiedzieć osoba, która miała gitarę w ręku bodajże tylko kilka razy) Mi się bardzo podobają czarne. A kurz? - jak będziesz jej używać to kurzu nie będzie :D

    lifestyle-lenny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. hobbit ♥ lubie ta ksiazke ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeeejuniu! ♥ Twój sen jest taki.. świetny! ;* a te zdjęcia pokazują jakie chwile przeżyłaś <3 pozdrawiam :3

    http://wlcome-in-my-word.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. jakby co- gitara kurzy się zawsze, obojętnie jak często jej używasz. Po prostu wycierasz rękawem tylko kilka miejsc w czasie gry, a np. pod strunami czy na główce gryfu jest zawsze syf. Osoby pedantyczne przebywając z gitarzystą zawsze rzucają się odkurzać jego gitarę, w końcu sam tego niezguła nie zrobi :D Ale śliczna gitarka, jak ja kocham czarne! Mam co prawda akustyka, ale klasyki to ideały proporcji i sa po prostu śliczne, moja ma wielki tyłek :P I jej dokuczają z tego powodu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale musiało być super na DMB ...
    Świetna Gitara ! Śliczna <3 Też bym taką chciała ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Oluś.. tak czytam czytam nagle natykam się na zdjęcie i taki face palm :D Przypomniałam sobie jak meldowałam... na samą myśl się rumienię taką gafę popełnić ale przeżyłam ... Haha.. super notka <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥