9 grudnia 2013

90. I znowu mamy zimę!

A teraz proszę wyłączyć muzykę, która znajduje się na górze bloga i włączyć TO :)

I pomyśleć, że właśnie teraz piszę 90 notkę. W życiu nie pomyślałabym, że dojdę do takiej liczby postów. Za chwilę będzie stówka. Ten fakt mnie dosłownie przeraża... Ale myślę, że jeszcze poczekamy.

Ale dzisiaj nie do końca o tym. Chyba już w całej Polsce pojawiły się ślady zimy. U nas jest tak pośrednio. Czasem za oknami widać tylko biały puch, a czasem nie ma go ani trochę. Za to zawsze jest to samo: deszcz! Deszcz i wiatr! W niektóre wieczory, kiedy przyjrzymy się lampom, które stoją przy drodze, możemy zauważyć, że deszcz leci z nieba dosłownie poziomo! Ten wiatr mnie przeraża... Czasami ledwo dochodzę do szkoły muzycznej, którą mam naprzeciwko.

> źródło <
A tak poza tym to jestem chora. Zaczęło się wczoraj. W kościele bolał mnie brzuch i nie mogłam ustać. Kiedy tylko wróciliśmy położyłam się do łóżka. Okazało się, że mam stan podgorączkowy. Wieczorem miałam już 38 stopni. Dzisiaj jestem tylko osłabiona. Może to przez to, że jeszcze nie zjadłam śniadania... tylko, że ja wcale nie jestem głodna!

Odbiegając od tych smutniejszych tematów, to jak chyba każdy wie, 6 grudnia był uczczony jako Mikołajki. Ja od "Mikołaja" dostałam I tom z serii Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy to jest Złodziej Pioruna. Oprócz tego rękawiczki (hmm... ciekawe czemu moja mama ma takie same...) i książkę z nutami do kolęd na flet, bo te, które dostałam na zespole i miałam się z nich uczyć do występu gdzieś mi się zgubiły. A Wy co dostaliście od "Świętego Mikołaja"? :D



W niedzielę zamierzam wybrać się z moimi harcerzami do Krakowa na obchody Betlejemskiego Światełka Pokoju, ale nie wiem czy zdrowie mi pozwoli. Wyjazd mamy o 8:30, o 10:00 na Rynku w Krakowie rozpoczynają się Światłowody, czyli taka gra miejska. Potem na Wawelu odbędzie się uroczyste przekazanie Światełka i apel, a następnie msza w Kościele Mariackim. Bardzo chciałabym pojechać. W tamtym roku z naszej drużyny pojechało tylko kilka osób. Najbardziej pamiętam to siedzenie w KFC i wcinanie skrzydełek oraz latanie po dolewki (w końcu po co każdy ma kupować kubek, skoro można kupić jeden i dolewać?) To były te pamiętne czasy, kiedy jeszcze Blada była opiekunką naszej drużyny. W tym roku nasza drużyna dzieli się na dwa patrole. Opiekunką naszego jest Ola, a patrolowym Krzysiek. Jestem też zadowolona ze składu naszego patrolu :D



I na koniec krótka reklama kilku blogów, które mnie o to poprosiły i... w sumie dopiero zaczynają :) Liczę na Was ^^

http://over-and-over-i-fall-for-you.blogspot.com/


Opowiadanie potterowskie, w którym główną bohaterką jest Luna. Występuję także wątek z Fredem i Hermioną :) Naprawdę bardzo fajna historia, godna polecenia ;)


http://ilovelollipop123.blogspot.com/


Blog mojej koleżanki :) W sumie, to o wszystkim. Ma trochę mało wyświetleń i komentarzy, więc byłabym wdzięczna, jakby ktoś mógł coś napisać i zaobserwować ;)


http://myloveiscupcake.blogspot.com/


Także strona mojej koleżanki :D Trochę już istnieje, ale wyświetleń i komentarzy oraz obserwatorów dalej nie jest za dużo :) No to chyba wiadomo co robić :D



Pozdrawiam serdecznie!
~Ola  

10 komentarzy :

  1. ojaaaaaaaaaaaa*-* już nie mogę się doczekać BŚP<3
    ale mamy Hodura i Olka w patrolu;c
    Tak swoją drogą byłam diabłem bez rogówxD I dzieci się mnie bały;-; a ja przecież nie jestem straszna prawda?;-; a Michał jak mnie zobaczył wrzeszczał krwawa mery!krwawa mery!! i schował się do łazienki;/
    No nic zdrowia życzę:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ach te odpały Michała! XD
      Nie Diable, wcale nie jesteś straszna ;__; Jak te dzieci mogły siè Ciebie bać?!
      Pozdrów klasę ;)

      Usuń
  2. A czemu Mikołaj jest wzięty w cudzysłowie?! Czyżbyś była niedowiarkiem?!! Bezczelność, każdy wie, że Mikołaj jest bardzo dobry, daje wszystkim grzecznym dzieciom prezenty i w ogóle, a rodzice to tylko pomocnicy ^^
    Z tym wiatrem to jest jakiś koszmar. Ostatnio przez dwa dni tak u nas wiało, że antena nam spadła z balkonu i teraz nie możemy oglądać telewizji. Z tym śniegiem spadającym poziomo też się muszę zgodzić... Choć u nas jest go tyle, co kot napłakał.
    Życzę Ci w takim razie szybkiego powrotu do zdrowia :) Z tego co widzę, ostatnio wszyscy chorują. Jakoś na zimę wszystkim nagle spadła odporność ^^
    Taaaa... KFC i McDonald są zawsze najbardziej upragnionym celem podróży. Nie mam pojęcia czemu ^^ Nasze pokolenie to banda wiecznie nienajedzonych dzieci widocznie.
    90 postów to już coś! Gratuluję :D
    Ja do Świętego Mikołaja dostałam prezenty na spółkę ze Stasią, a ona na pewno dokładnie Ci wszystko opisze, więc ja już tego robić nie będę.

    Pozdrawiam ciepło ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie nominowałam Twojego bloga, kiedy zadawałam pytania apropo św. Mikołaja... A teraz żałuję, bo widzę, że odpowiedzi byłyby kreatywne :D
      No właśnie, apropo Stasi! Wiem, że ta nauka i wszystko teraz jest ważne, ale skoro siedzi na facebooku, to może ma czas zajrzeć na pocztę? B :D Bo dosyć dawno nie dała znaku życia ;)
      Dzięki za życzenia! Mama chce mnie do środy zatrzymać w domu. Nie wiem czy się cieszyć, czy nie...
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  3. A u mnie zima się właśnie skonczyła. W nocy ulewa, wszystko rozmyła, chlapa taka że można sobie zęby wybić. Dobrze, ze mam antypoślizgowe glany. A już się cieszyłam śniegiem.
    Nigdy nie wierzyłam w świętego Mikołaja. Bo to było takie głupie-że niby jakiś dziad włązi ci do domu i prezenty zostawia? A jak coś ukradnie? I jak ma wejsć, skoro drzwi zamknięte i nie mamy komina? Ale na wszelki wypadek zawsze prosiłam rodziców, aby zamykali drzwi od kuchni, bo jeszcze naprawdę dziad przyjdzie i nas wymorduje czy co...
    I wcale nie czuję się przez to pokrzywdzonym dzieckiem :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jka dłuuugvo mnie nie było, wiem! Przepraszam! Widzę już, że mnie solidnie obgadałaś z moją siostrą - dzięki! Zdrada stanów!
    No, ten wiatr to coś strasznego, ostatnio się prawie przewróciłam, a jak śnieg leciał centralnie w moje oczy - zgroza.
    Na pewno pojedziesz. Wyzdrowiejesz i będziesz wcinała skrzydełka.
    Ja dostałam 4 książki na spółę z my sister :D
    Pozdrawiam cieplutko, bo w te zimowe dni to się przyda

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za reklamę ^^ Ja niestety n ie jadę na BŚP :(
    Ja na mikołajki dostałam czapkę, komin(chyba wiadomo o jaki chodzi ;p ) i książkę którą bardzo chciałam dostać ^^
    Pozdrawiam Serdecznie <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety u nas już śniegu nie ma- roztopił się. Na ulicach leżą niewielkie kupki śniegowato-podobnej, brudnej brei i jest niezbyt przyjemnie:-(
    Współczuję Ci, że jesteś chora. Zdrowiej nam szybko!!!
    Ooo, dostałaś "Złodzieja pioruna"! Moja ulubiona książka (jedna z wielu), mogę ją czytać cały czas i się nie znudzić;-)
    Pozdrawiam,
    Pola

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki mikołaj !(czytałam ostatnio, że jeżeli chodzi o konkretnego świętego to pisze się z dużej, a jeżeli o brodatego pana z reniferami to raczej z małej, nie wiem dlaczego, ale ciekawe) Mikołaj nie byłby taki wredny i nie kupiłby mi drewnianego pudełka na chusteczki! Za to moja mama zawsze narzekała że rozrzucam chusteczki po całym pokoju :D

    Ale masz fajnie, takie miasto! U mnie na wiosce ciemno, bo braki w dostawie prądu, łażę do i ze szkoły w całkowitych ciemnościach, czuję się jak w średniowieczu...

    OdpowiedzUsuń
  8. A u mnie w ogóle nie ma ŻADNYCH oznak zimy ;oo

    KONKURS NA DESIGN - KLIK

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥