5 października 2013

79. Kosmos - rzecz niezwykła.

A więc znowu był piątek. Zauważyliście, że większość notek na tym blogu opisuje piątek? Jakoś w ten dzień tygodnia zawsze najwięcej się dzieje. Ale nie będę się już na ten temat rozpisywać. Przejdźmy do rzeczy.

Po czterech lekcjach w szkole musiałam czekać z dziewczynami na konkurs ortograficzny. Jak poszło? Okropnie. Przez całą wolną godzinę kartkowałyśmy słowniki ortograficzne, a i tak było okropnie! W każdym razie po konkursie udałam się do domu, odrobiłam zadania i poszłam na lekcję fletu. Kiedy wracałam spotkałam w gimnazjum Viktorię, Oliwię i Dominikę w mundurach. Czyżby harcerze starsi mieli tam zbiórkę? Ja akurat nie wybierałam się na spotkanie harcerzy z mojej drużyny. Na ten wieczór miałam trochę inne plany.

O 18:20 spod naszej szkoły wyjechał bus pełen rozwrzeszczanych dzieciaków. Siedziałam z Gabi. Graliśmy w 10 murzynków. Po chwili jazdy (jakieś 20 minut?) wysiedliśmy z autokaru i ruszyliśmy pod górę w stronę obserwatorium. Droga była szeroka, niezbyt stroma, więc szło się całkiem nieźle. Na szczęście wzięłam plecak, a nie torbę! Po ok. 30 minutach marszu dotarliśmy pod obserwatorium. Kazali nam zgasić wszystkie latarki. Weszliśmy o dosyć dużego budynku. Tam pewien pan zaczął nam opowiadać o kosmosie. Następnie po kolei, numerkami z dziennika oglądaliśmy różne kosmiczne zjawiska przez teleskop na tarasie. Widzieliśmy mgławicę w kształcie kaczki, która niektórym przypominała rekina, łabędzia, a nawet Wieżę Eiffla walącą się na samochód obok którego stoi jakaś dziewczyna. Ja tam widziałam tylko kaczkę ze strasznie długim dziobem, ale dobra. Oglądaliśmy też dwie położone obok siebie gwiazdy: jedną pomarańczową, a drugą niebieską oraz położoną najdalej od Ziemi widoczną galaktykę i jakieś ciało niebieskie, które stopniowo zamieniało się w ziemniaka. W przerwach między patrzeniem w teleskop wchodziliśmy do środka, a że nic nie było widać dialogi wyglądały tak:
-Gabi?
-Nie! Święty Mikołaj!
-Aaa! Wojtek! To sorry!
Albo:
-O! Nikola?
-Nie Paulina.
-Ach! Przepraszam panią!

To akurat jedne z moich rozmów. Niektóre osoby łatwo było rozróżnić. Np. jeśli zobaczyło się jakąś małą osóbkę to był to najprawdopodobniej Alan, a jeśli ta mała osóbka miała założoną na twarz kominiarkę, to był to Kuba. Sebastiana można było rozpoznać bo naciągniętej mocno na uszy czapce, a Korbasa po charakterystycznej kurtce w prążki. Wiki miała białą czapkę, więc większych problemów nie było, tak samo jak z Nataszą. Za to problem był z Nikolą!


Kiedy już obejrzeliśmy wszystkie zjawiska, napiliśmy się ciepłej herbaty z termosów ruszyliśmy w drogę powrotną. Kiedy wysiedliśmy z autokaru zrobiłam dziewczynom, Wojtkowi i Lizusowi pamiątkowe zdjęcie, a 10 minut później już spałam we własnym łóżku. Kosmos jest naprawdę niesamowity!
A wam co przypomina ta mgławica?

Pozdrawiam serdecznie
~Ola

14 komentarzy :

  1. bardzo fajny post ;)

    http://szarokolorowa1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. wycieczka była super:) szkoda tylko że nie poszliśmy przez nią na zbiórkę;/

    OdpowiedzUsuń
  3. To byliście w naprawdę fajnym obserwatorium :) Nasze jest troszkę inne. Okrągłu sufit, głowa do góry i wydaje Ci się, że patrzysz na niebo. No, ale nie powiem żebym uwielbiała obserwatoria. Prawdę mówiąc kosmos mnie nie interesuje. A mgławica przypomina mi ten uciekający znicz z quidditcha. :D
    Świetny post!
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Notki się komentuje, ale na pocztę już się nie wejdzie! :D
      Będę dla Ciebie taka miła i się na nad Tobą zlituję, ale czekam na odpowiedź ;)
      A ta mgławica na zdjęciu faktycznie trochę przypomina znicza. My ją widzieliśmy w trochę innym położeniu :)
      Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  4. Musiało być fajnie ;)
    Ja nigdy nie byłam w obserwatorium :c

    http://onlygrape.blogspot.com/

    Obserwujemy? :)
    Ja już :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja byłam kiedyś w obserwatorium,ale szczerze mówiąc było strasznie nudno :>

    Pozderki!
    lifestyle-lenny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz super bloga i bardzo ciekawie piszesz c:

    +Obserwujemy? Jak tak zacznij u mnie.
    chevval.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam takie zdjęcia. Kosmoooos *.*

    http://moment-of-parting.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za komentarz. Wiesz, twój optymizm i radość, która z niego bije, aż mnie rozbraja :)
    Ta historia mi się przyśniła. Teraz ciagle mam dziwne sny-miesza mi się moja stara i nowa klasa, stare i nowe wspomnienia i potem takie coś wychodzi.
    To nie wspomnienia z młodszych klas, tylko sprzed 4 miesięcy...Tak sie zmieniłam że sama w to nie wierzę. Tak, raczej nie powiem o Iron Maiden, że tworzą spokojne i ładne piosenki, bo to byłby samobój. Lubię piosenki żywiołowe, mocne, takie przy których większość ludzi prosi, abym ściszyła :) Ta mgławica przypomina mi ośmiornicę...Albo głowę żelkowego misia wynurzającego się ze szczeliny w kształcie swastyki... O kurczę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Głowa żelkowego misia wynurzającego się ze szczeliny? No dobra :D Każdy ma inne skojarzenia :)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Galaxy *-*
    Szkoda, że u nas tak rzadko chodzimy na wycieczki :/
    Strasznie podoba mi się tło Twojego bloga.
    Przy okazji:
    http://neville-longbottom-i-ja.blogspot.com/ Zapraszam na nowy rozdział. Liczę na komentarz od Ciebie :)
    Pozdrawiam.
    Annabeth Lewis :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawie piszesz, miło się czyta =)
    wpadniesz, skomentujesz, zaobserwujesz (ja na 99% się zrewanżuję, proszę to dla mnie ważne =))
    http://tiffani426.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki za wierne czytanie mojej opowiastki. Dobrze, specjalnie dla Cebie dorzucę więcej dialogów :)
    Akcja z relefonem to oś całego opowiadania-nie mogłam tego byle jak rozwiazać!
    Spoko, dodawaj jak najwięcej linków i koniecznie poprawiaj sie potem w komentarzach, bo wtedy "4 komentarze" zawsze wyglada lepiej niż "2 komentarze" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tym kosmosem to mnie przyciągnęłaś. ;)
    Przecież piątek to najlepszy dzień, po szkole, rzecz jasna.
    Ja chcem teraz do obserwatorium!!! ;D
    Kominiarka, hahah.
    Tak, kosmos jest naprawdę fascynujący ;).
    Co mi przypomina?
    Kwiat.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥