16 sierpnia 2013

67. Co muzyka ma ze mną wspólnego?

Bardzo dużo osób pyta mnie o moje wykształcenie muzyczne i ogólnie o szkołę muzyczną, więc w końcu postanowiłam napisać notkę o tym, żeby już wszystko było jasne.

Cofnijmy się w czasie o 6 lat, do roku 2007, kiedy to ja, jako mała, nieznająca świata muzyki 6-latka ubzdurałam sobie, że chciałabym pójść do szkoły muzycznej. A więc pod koniec maja 2007 roku odbyły się przesłuchania. No i dostałam się - na fortepian. Tak jak zaczęłam podstawówkę, tak też zaczęłam w tym samym czasie naukę w Szkole Muzycznej I Stopnia w Gdowie w cyklu 6 - letnim. Rok później w mieście, w którym mieszkam także powstała szkoła muzyczna, ale nie mogłam się przepisać, bo nie było tej klasy. Byłam najmłodsza z mojej klasy w Gdowie. Dojeżdżałam z rodzicami 3 razy w tygodniu na lekcje kształcenia słuchu, rytmiki, zespołu wokalno - rytmicznego i oczywiście fortepianu. Miałam jedną kochaną przyjaciółkę - Anię. W drugiej klasie siedziba szkoły się zmieniła: przenieśliśmy się z remizy do szkoły podstawowej. Pierwsze 3 lata nauki szły mi całkiem nieźle. Z instrumentem głównym zawsze było najgorzej, możliwe że przez panią... Nigdy jej specjalnie nie lubiłam. Kiedy zaczęła się 4 klasa odeszły rytmika i zespół, ale za to mieliśmy audycje muzyczne (odwieczne 45 minut z panem dyrektorem) i chór. W sumie chór był moim ulubionym przedmiotem. No i zamiast 2x30 minut lekcji fortepianu miałam  2x45 minut. Teoria została, tak jak była, tylko zmieniła się nauczycielka - uczyła nas pani Kieras. Była fantastyczna! Zresztą tak, jak cała moja klasa, składająca się z 6 dziewczyn i 4 chłopaków. Wszyscy pięknie grali na swoich instrumentach, tylko ja trochę od nich odchodziłam. Wydawało mi się, że do nich nie pasuję, ale byliśmy bardzo ze sobą zgrani. Ale miałam dość pani od fortepianu. W roku 2012, w wakacje dokładnie przemyślałam sprawę. Rodzice poszli do dyrektora zapytać o zmianę instrumentu. Nie było to możliwe, tak samo jak zmiana nauczyciela (chociaż w szkole były jeszcze 2 bardzo fajne panie od mojego instrumentu). No i stało się. Na początku roku szkolnego 2012/1013, kiedy miałam zacząć 5 klasę szkoły muzycznej, wypisałam się. Do tej pory nie do końca wiem, czy żałować, czy nie. Byłam tak przywiązana do całej klasy, do Ani! Ale z drugiej strony pani od fortepianu... nie wiedziałam co robić.

Aktualnie bardzo tęsknię za całą klasą, a najbardziej za Anią. Ostatnio widziałyśmy się w październiku, na jej urodzinach, co jakiś czas gadamy na skype'ie. Za tydzień Ania przyjeżdża do mnie na wakacje.

Muzyka, jest dla mnie czymś bardzo ważnym. Tak ważnym, jak harcerstwo. Nie potrafię długo bez niej przetrwać w radości. Jest mi potrzebna. Nie ważne czy to rap, czy pop, reggae, czy nawet opera, a nawet disco polo, którego tak nienawidzę. Ale najładniejszą muzykę wydobywają ze swoich instrumentów uczniowie mojej byłej klasy. Wiem, że raczej tego nie przeczytają, ale gdyby jednak: wiedzcie, że zawsze będę z wami ;) Do końca.

Przez ten prawie rok, nauczyłam się trochę grać na gitarze, ale nie zapominam o fortepianie. Czasem lubię sobie usiąść przy moim pianinku, wziąć śpiewnik harcerski i po prostu zagrać ulubione piosenki lub utwory, które pamiętam. Czasem znajdę jakieś stare nuty. Czasem coś wydrukuję. W czerwcu byłam na egzaminie do szkoły muzycznej w moim mieście. Przyjęli mnie na flet poprzeczny. To dla mnie tak jakby nowa szansa. Może jakoś to się ułoży.

Jedyne zdjęcie jakie znalazłam xd Od lewej: Staszek, Ania i ja. To była pierwsza klasa? Druga?

~Ola

27 komentarzy :

  1. Kiedy byłam w przedszkolu też miałam iść do szkoły muzycznej. Chciałam grać na pianinie bądź fortepianie, ale te instrumenty były zajęte, dostałam skrzypce. Coś jednak się stało, matka coś powiedziała i nie poszłam. Jednak będąc w szóstej klasie zaczęłam naukę gry na gitarze i teraz wiem, że to było to.
    Dobrze, że jeszcze możesz utrzymywać kontakt ze znajomymi ze szkoły :)

    xwelcome-to-my-circusx.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gitara to piękny instrument :) Zresztą wszystkie instrumenty są piękne xd Szkoda, że nie mogłaś iść na skrzypce :(
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. słodkie zdj

      believe-in-dreaams.blogspot.com

      Usuń
  2. Na pewno wykorzystasz swoją drugą szansę. No... i będziesz umieć grac na dwóch instrumentach! :D
    Byłaś słodziutka kiedy chodziłaś do drugiej/pierwszej klasy :)
    Grasz na gitarze?! Ooo... Człowiek orkiestra ^^

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... Jestem w ulubionych blogach:3 Dziękuuuję ;)

      Usuń
    2. Będę umiała grać na trzech instrumentach Stasiu xD Policzmy: fortepian, gitara i teraz jeszcze flet :)
      Człowiek orkiestra xD Tylko szkoda że grając na pianinie nie mogę grać na flecie i gitarze. Chyba żebym tylko dmuchała, a ktoś by przyciskał...
      No jakmogłabyś nie być w ulubionych blogach?!
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. Ja kiedyś chodziłam na chór i tak jakby na flet, jednak wypisałam się po roku, bo jednak muzyka nie jest dla mnie XD. Słuchać, owszem, mogę, ale ja niestety nie mam do muzyki weny (?) ani chęci XD.
    Fajne zdjęcie i ogólnie cała historia. Szkoda jednak, że wypisałaś się przez tą panią i przez ten instrument (o ile dobrze zrozumiałam ;3).


    http://because-its-my-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... muzyka nie jest dla każdego :D Ale umiesz trochę grać na flecie prawda?
      Chór... zapisałabym się na jakiś... może będzie w tej nowej szkole muzycznej.
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Z instrumentami jest jak z orzeszkami-masz jeden, zaraz chcesz drugi. Multiinstrumentalista z Ciebie! Moja mama chciała grać jako mały brzdąc na fortepianie, ale nie dostałą przydziału. Ja też nawet nie mogłam o tym marzyć-za daleko do szkoły. Ale ja nie umiałabym przestawić się na inny instrument-kocham gitarę-i nie mam kasy na takie zmiany. To odwieczny problem mojej rodziny, mieliśmy tylu zdolnych ludzi, a wszyscy klepali biedę.
    Miałaś ciekawe dzieciństwo , nie ma co. Powodzenia z fletem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pani od muzyki chciała iść na perkusję i dostała się na gitarę. Teraz jest wirtuozem tego instrumentu!
      Gitara to jednak gitara :D Wydaje mi się, że gdybym zaczęła od gitary, nie przestawiłabym się już :)
      Dziękuję ;3
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Jakie słodkie dzieciaczki na zdjęciu :) Skoro interesujesz się muzyką wejdź na naszego bloga ( na którym znajdziesz naszą oryginalną piosenkę ). My nie chodziłyśmy do żadnej szkoły muzycznej i chyba jest już za późno by się do niej zapisać a szkoda bo nabyta w niej wiedza mogłaby się nam przydać przy tworzeniu naszych utworów.
    http://gangetpolska.blogspot.com
    Ginger&Roberta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Macie świetną tą pierwszą piosenkę :D Chyba będę częściej do was zaglądać ;)
      Może nie chodziłyście do szkoły muzycznej, ale ślicznie śpiewacie :D
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Ja w sumie mam 16 lat i od jakiegoś roku myślałam o tym, ale nie umiem śpiewać, chodziłam an prywatne zajęcia dokładnie an gitarę akustyczną, ale pan przestał mieć czas więc zostaję samoukiem jak na razie. Ale jednak mi byłoby strasznie szkoda... . Ogólnie jestem trochę w szoku, bo siedzę trochę na blogach, ale to drugi gdzie widzę tematykę harcerską :D Jesteś harcerką lub byłaś? Może poświęcisz temu jakąś notkę :D co ty na to? Bardzo chętnie o tym poczytam :D W dodatku też bardzo lubiłam oglądać serial: "Tajemnice Domu Anubisa", ale czasu mi brakowało, tak dużo nauki i zajęć pozalekcyjnych, ze raczej zrezygnowałam z tv.

    + na razie dodałam się do obserwatorów i zapraszam do sb na animatorka-harcerka-bikerka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gitara akustyczna... podobna do klasycznej a jednak inna.
      Tak, jestem harcerką :) Może kiedyś napiszę o tym jakąś notkę, a na razie możesz poszukać w zakładce "było, minęło" postów o tej tematyce :D Jest tam ich naprawę dużo ;)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Mam 12 lat i znam dwie 11-letnie bloggerki :D

      Usuń
  8. jakie slodkie zdjecie<3
    zapraszam: www.zmud3k.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. oj Ola:DJa to ci zazdroszcze chęci mi by się drugi raz do muzycznej nie chciało iśćxDNa samą myśl o pani Leokadii mnie dreszcze przeszechodzą!Katastrofa po prostu!No a po za tym ty się bardziej nadajesz do takich rzeczy;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę się widywać z Twoją panią Leokadią :D Przesłuchanie z nią było już okropne! Chyba gdybym wcześniej nie chodziła do muzycznej nie dostałabym się.
      Jeśli w ostatnim zdaniu porównać Ciebie, a szczególnie Twoje poczucie rytmu do mojego to może faktycznie :D [bez obrazy]
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  10. muzyka łączy ludzi :D kocham brzdąkać na gitarze (choć grać nie umiem xD)
    zap. do mnie-> http://faa-fly.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne zdjęcia ,blog i w ogóle ładnie tu ! :)
    http://fucklifex33.blogspot.com/
    Obserwujemy? Jeżeli tak to zaobserwuj i napisz u mnie w komentarz ,że obserwujesz

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny post, bd zaglądać częściej na pewno.xx
    obserwujemy?
    http://yelloow-x.blogspot.com/
    ZAPRASZAM DO SIEBIE

    OdpowiedzUsuń
  13. może kiedyś się zacznę uczyć grać na gitarze :)
    obserwujemy? (odp. napisz na blogu :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety, ta moja ksiażka to chyba unikat, mam ją z biblioteki w Kruszwicy, napisana była w latach 60. a wydana po raz drugi w 89' nie wiem, czy gdzieś się ją znajdzie. jak co, w bibliotekach dział muzyczny ma nr. 78, może gdzieś znajdziesz :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja próbowałam sie uczyć grać na gitarze, ale później mi się nie chciało :( trochę załuję, ale cóż :D
    obserwujemy? klaudmen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. obserwuje ;*
    klaudmen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Hehe śmiesznie wyszłaś :D

    Luna :*

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥