21 lipca 2013

62.Nauczyciele.

W piątek pojechaliśmy ( moja rodzina) do Myślenic po jakieś coś do płytek (nie pamiętam jak to się fachowo nazywa). Moją siostrę wysadziliśmy pod jakimś sklepem, a my pojechaliśmy do apteki. Naprzeciwko apteki jest taki "warzywniak". Nudziło mi się, więc zaczęłam patrzeć na ludzi przed sklepem. Tam stała taka pani w zielonej spódnicy wyglądającej znajomo. Wybierała akurat kapustę. Okazało się, że to była p.Olech od przyrody :D. Kilka dni wcześniej widziałam p.Narewską jak szła z takimi kijkami. (chyba to się pisze nordic walking xd) A dziś mój kuzyn powiedział mi co jego kolega wymyślił: u nas w szkole jest taki p.Waldemar Kopp. Czyli zdrobnienie to będzie Walduś. No to jakby to rozdzielić wyszłoby: wal (czyli wal- uderzaj) duś (no czyli po prostu duś) kopp (czyli kop) :)
~Gabi

6 komentarzy :

  1. Hehe :)
    Wal-Duś Kop ? Dobre!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. po 1 podpisz się po 2 on tego nie wymyślił bo to stare jak świat (zostało to wymyślone jak pan waldek zacząl uczyć w szkole albo jeszcze wcześniej bo przecież on też do szkoły chodził.)

    OdpowiedzUsuń
  3. hahahaha a pamiętasz synkopę?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nauczyciel też człowiek :)

    Fajny nagłówek. I ogólny wygląd bloga.
    Obserwuję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha ha ha, nic z tego nie rozumiem no ale niech będzie, że wiem o co chodzi xD Pozdrawiam!

    przesolone-inspiracje.blogspot.com - Zachęcam do czytania i komentowania

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥