30 czerwca 2013

58. Zakończenie roku i plany wakacyjne.

Zakończenie roku
Zakończenie roku mieliśmy w piątek, o 10! Można było sobie już dłużej pospać. Na początku złożyłam życzenia paniom od muzyki i plastyki, ponieważ niestety w szóstej klasie nie będziemy mieć tych przedmiotów. Akademia była straasznie długa. Chyba połowę apelu zajęło nagradzanie uczniów klas 6 i wymienianie ich osiągnięć. Potem wreszcie zaczęli rozdawać Srebrne Tarcze za wzorowe zachowanie i listy gratulacyjne za wpis do Złotej Księgi. Ja niestety miałam jedną czwórkę z matematyki i to właśnie przez tą ocenę nie zostałam wpisana do Złotej Księgi. Po akademii przeszliśmy do sali, pani rozdała świadectwa i poszłyśmy sobie z Gabi, Olą i Wiki na pizze. Kiedy czekaliśmy na Olę, Karol podszedł i od tyłu przytulił Wiki! Na początku miały byś lody, ale pogoda trochę nie dopisała :\  A pizzeri było strasznie dużo ludzi, którzy właśnie przyszli ze swoich zakończeń (między innymi koledzy z klasy Oli). O 17:30 mieliśmy jeszcze ostatnią zbiórkę harcerską. Sprzątaliśmy po kozie, ale było bardzo łatwo i szybko to jakoś wyszło: zgniataliśmy butelki, które zostały po robieniu kozy. Potem wynosiliśmy worki ze zgniecionymi już plastikami. Składaliśmy pałatki i oto nauczyłam się od dh Burka, że jeżeli on mówi "składamy pałatkę na cztery", to znaczy że składa się ją na trzy, ponieważ (dh Burek oczywiście to wyjaśnił) są wprawdzie trzy zgięcia, ale części są cztery.

Moje plany wakacyjne
Nie powiem żeby tych planów było jakoś bardzo dużo! Po prostu jutro wieczorem wyjeżdżam na obóz harcerski na Mazury, do Przerwanek. Wracam rano 16 lipca. Już nie mogę się doczekać ^^ Następnie zamierzam siedzieć w Gruszowie, opalać się, pływać w rzece, spać pod namiotem itd. Na przełomie lipca i sierpnia ma do mnie przyjechać moja przyjaciółka Ola. Najprawdopodobniej właśnie do Gruszowa, do mojej babci. Pod koniec sierpnia ma jeszcze przyjechać moja kolejna przyjaciółka - Ania. Ogólnie to wakacje, chcę spędzić z przyjaciółmi; czy to na obozie, czy nad rzeką. No i jeszcze w sierpniu mamy z harcerzami nagrywać płytę ;)

~Ola

27 czerwca 2013

57. Łańcuszki - zabawy facebook'owe

Tą notkę miała napisać Ola, ale niestety nie specjalnie mogła, więc ją zastąpię. 
Na pewno każdy słyszał o facebook'owych łańcuszkach - zabawach. Ostatnio u nas pojawił się taki:

TYLKO ODWAŻNI LAJKUJĄ TEN POST
Lajknij ten post, a przydzielę Ci osobę, którą musisz przytulić przy najbliższej okazji.
Odważny?
Lajknij.. ..co ci szkodzi .?
Hahah zobaczymy kto lajknie.
Po lajkniejciu wklej na swoja tablice.


Ola polubiła post naszej drużynowej. Została przydzielona do Hubercika (nie jest najgorzej!).
Ostatni wers informuje nas o tym, że po lajknięciu trzeba wkleić to na swoją tablicę.
Wklejony post Oli, polubił Rzeżucha. Moja przyjaciółka wahała się czy wybrać Nikolę, czy Wiktorię.
Wybrała Wiktorię. Tylko, że Wiki nie specjalnie lubi Karola (Rzeżuchę). Wręcz go nie cierpi.
Druga część drugiego wersu, mówi o tym, że tą osobę trzeba przytulić przy najbliższej okazji.
A więc Wiki i Karol zobaczyli się dzisiaj w szkole, przy szafkach.
Wiktoria robiła wszystko, żeby uniknąć tego spotkania i o dziwo udało jej się.
Ale coś mi się wydaje, że jutro tego nie uniknie :(
Ola za to, została przez Karola przydzielona do Kamila Hodurka, tyle, że Rzeżucha zmienił słowo "przytulić" na słowo "pocałować".
Ale Ola ma na to już bardzo dobry sposób :D
W poniedziałek wyjeżdża na Mazury, więc zostajecie ze mną.
~Gabi


22 czerwca 2013

56. Podsumowanie pierwszego roku naszej drużyny.

źródło: http://www.wsm.archibial.pl/
Nasza drużyna, powstała dopiero w tym roku, w październiku. Na wczorajszej zbiórce mieliśmy podsumowanie tego roku. Na początku pisaliśmy na kartkach swoje wady i zalety, które odkryliśmy przez ten okres czasu na zbiórkach. Potem mieliśmy pląsać, ale ktoś wpadł na pomysł, żeby pobawić się w chowanego. Sonia szukała. Trochę ta gra nie wyszła, bo miało być tylko w terenie szkoły, a wszyscy biegali po małym rynku. Następnie okazało się, że nie ma 2 osób. Na szczęście za chwilę wszyscy przyszli. Ustawiliśmy się w kole. Ola trzymała w ręce sznurek. Rzucaliśmy ten sznurek do innych osób, tak żeby powstała pajęczynka. Mówiliśmy przy tym które zbiórki nam się najbardziej podobały i dlaczego. Mi najbardziej podobał się cały biwak i noc DMB (Dzień Myśli Braterskiej). Gdy już wszyscy mieli sznurek, trzeba było przekazać go z powrotem Oli, tą samą drogą czyli znowu przekazując go sobie. Przy tym omawialiśmy zbiórki które nam się najmniej podobały. Potem zawiązaliśmy krąg i poszliśmy do domu. Za 9 dni jedziemy na obóz!! Jeszcze dzisiaj jadę do Krakowa po potrzebne rzeczy.
~Ola

17 czerwca 2013

55. I Parada Kóz Dobczyckiego Wypasu.

Jak można było wyczytać w notkach poniżej, przez ostatnie dwa tygodnie budowaliśmy na zbiórkach kozę. Do tego jeszcze w soboty. No i wczoraj wreszcie była ta długo wyczekiwana parada. O 12 mieliśmy się spotkać, żeby jeszcze to nasze dzieło dokończyć. Ja niestety byłam u babci więc pomagać nie mogłam. W ostateczności mieliśmy się o 14:30 stawić pod gimnazjum skąd miał wyruszyć przemarsz. Przyjechałam do Dobczyc o 14:15 więc dużo czasu nie miałam, a musiałam się jeszcze przebrać w mundur. Kiedy już tam dotarłam, wszystkie kozy zaczęły przyjeżdżać,(były wspaniałe!) ale naszej nigdzie nie było. Dochodzi 15, trzeba za chwilę iść, a reszty harcerzy nie ma. Wpadliśmy z Olą W., Dominiką i Kubą na pomysł że polecimy do harcówki, gdzie prawdopodobnie wszyscy byli i kończyli kozę. Spotkaliśmy ich po drodze. W przeciwieństwie do innych, którzy przywieźli kozę przyczepami, nasze dzieło trzeba było cały czas pchać -.- Gdy dojechaliśmy do gimnazjum od razu wyruszyliśmy z paradą. W porównaniu do innych kóz, nasza była strasznie mała. Doszliśmy na rynek, postawiliśmy kozę na nogi (na początku stała na wszystkich, potem siedziała, a potem całkiem leżała) i czekaliśmy. Jury oceniło to nasze coś. I co dalej? Rozdawaliśmy karteczki, gdzie trzeba było dokończyć rymy o kozach, naklejki i zakładki biblioteki publicznej itd. Dostaliśmy też lody z koziego mleka. Jeju no co jeszcze? xd Potem była ta gra "deko handlu czy kilo roboty" i trzymaliśmy kartki z tymi wyrazami. A no i w połowie zaczęło padać -.- Dostaliśmy wyróżnienie w tym konkursie na najładniejszą kozę. No i paletki do badbinktona. A dzisiaj byłam tylko na czterech lekcjach, bo potem pojechałam do sqadnicy. Był dh Kamil więc, jak tylko ukaże się film to wrzucę.








~Ola

54. Sen o sklepie z wąsami.

źródło: loveit.pl
Ogólnie to dawno nic nie pisałam, bo nie specjalnie mam o czym, bo to raczej Ola się w to wszystko angażuje no i wracamy do snów których tak dawno już nie było. Śniło mi się że byłam sobie w sklepie w którym były wąsy (to się chyba fachowo "moustache" nazywa). Kolczyki, naszyjniki itd. W jakimś innym śnie już byłam w tym sklepie. Na początku wszystkie były czarne, brązowe, takie normalne znaczy się. A potem nagle były już kolorowe. Było mnóstwo tych kolorowych drobiazgów. A ja zaczęłam się ich bać o.O Od razu mówię, że nie jestem Gryfonką, żeby nie było :P
~Gabi

15 czerwca 2013

53. Budujemy kozę! cz. II

Wczoraj na zbiórce kończyliśmy budować naszą piękną kozę. Trzyosobowe grupy malowały nogi tej naszej kozy. Nasza była strasznie upaćkana, ale śliczna <3 Pierwszy raz na początku posta nie wiem co jeszcze napisać... A no i była zbiórka zastępu na której była tylko Sonia i ja. Pisałyśmy na karteczkach 10 piosenek, których chciałybyśmy się nauczyć. No i potem jeszcze pomagałam w jakiejś innej nodze, gadaliśmy o klasach sportowych, o tym że dh. Blada musi iść do Mam Talent itd. Na zbiórce zuchów była dh. Kreola. A no i już na niedzielę mamy mieć tą kozę, a my jeszcze nie skończyliśmy głowy, a nogi mamy nie poskładane z tułowiem, ale dzisiaj się za to bierzemy. Ogólnie to ostatnio świeci słońce i jest ładna pogoda. Za dwa tygodnie wakacje i OBÓZ <3 Już nikt nie przeszkodzi mi zrobić na obozie sprawności 1 pióro. Chodzi o to żeby spać w lesie z koleżanką w namiocie. Tylko trzeba mieć zgodę rodziców, ale to się załatwi.
źródło: www.lewallpaper.com/

~Ola

8 czerwca 2013

52. Budujemy kozę!

Wczoraj na zbiórce budowaliśmy kozę na paradę kóz, która będzie w następną niedzielę. Najpierw, jak było nas jeszcze mało poszliśmy do cioci dh. Bladej po butelki do tego potrzebne. Przy okazji dostaliśmy kilka małych misiów i jednego wielkiego. Potem zeszliśmy na dół do harcówki i wyciągaliśmy zza stolika rury potrzebne do szkieletu kozy. Blada powiedziała żebyśmy z Nikolą poszły do sklepu po mąkę ziemniaczaną. Kiedy przyszliśmy po jakimś czasie do harcówki (była straszna kolejka) robiliśmy "klej" (jak niektórzy wolą masę papierową) z papieru t., mąki i wody. Potem oczywiście znowu zabrakło tej mąki, więc musiałyśmy iść jeszcze raz. Głównie to rozrywałyśmy ten papier na małe kawałki. Było fajnie. Chłopaki w tym czasie robili ten szkielet kozy sklejając taśmą rury. Oczywiście nie skończyliśmy jeszcze naszego dzieła, więc jeszcze dzisiaj o 10 zaczynamy go kończyć.
~Ola

6 czerwca 2013

51. Machanie i pewna pani

W 50 notce, pisałam, że byłam u Oli. Trochę dłużej tam posiedziałam i poszłam do domu. Teraz jakoś tak wolę chodzić lewą stroną gimnazjum, które stoi mi na drodze, zawsze chodziłam prawą. Ola powiedziała że mnie odprowadzi do końca budynku. Ja (jak to ja) bardzo lubię machać do ludzi, którzy są odwróceni do mnie tyłem i stoją po drugiej stronie szyby. No i jak tak szłyśmy to (bodajże obok okna biura MGOKiS) pomachałam sobie do ludzi, a tam jedna pani stała przodem do okna i mnie zobaczyła xD Potem już szybko pobiegłyśmy (nie wiem po co bo i tak ta pani była w środku, więc by nas nie dogoniła). W końcu doszłyśmy do końca gimnazjum. Tym razem ja postanowiłam odprowadzić Olę - do połowy szkoły. Musiałyśmy przejść jeszcze raz obok biura. No, i tam dalej była ta pani xd Na szczęście tym razem nas nie zauważyła. Potem Ola poszła już sobie do domu, a ja znowu  musiałam przejść obok tego głupiego okna! Postanowiłam nie ryzykować i przeszłam pod nim, tak żeby ci w środku mnie nie zauważyli, ale tam okno było strasznie nisko ziemi xD Chyba bardzo śmiesznie wyglądało jak przechodziłam pod tym oknem, bo Ola zaczęła się strasznie śmiać.
~Gabi

5 czerwca 2013

50. Gitara i takie inne.

Jak niektórzy wiedzą byłam chora, więc dzisiaj przyszłam do Oli po zeszyty. Miało być tylko po zeszyty, ale weszłam na trochę dłużej. Ola dała mi te zeszyty, a ja poprosiłam żeby nauczyła mnie coś grać na gitarze. Nauczyła mnie chwytów do "Ballady Rajdowej" (wprawdzie strasznie wolno zmieniam i wgl. ale cóż). Były tylko 3 te chwyty - G - dur, D - dur i C - dur - te takie łatwe podstawowe. Dla mnie najtrudniejszy był D - dur i nazywałam je tak: G - dur było normalnie, D - dur to był ten trudny, a C - dur ten łatwy. Potem grałyśmy (głównie Ola) na gitarze w różnych dziwnych pozach. Jeszcze później wymyśliłyśmy taką całkiem głupią pozę i robiliśmy zdjęcia. NO i rzecz jasna ubrałyśmy kozaki! A no i przepraszam za taką długą nieobecność :) To takie jedno z najbardziej udanych zdjęć (samowyzwalacz... wiecie .

~Gabi

2 czerwca 2013

49. Dziękujemy!

Dziękujemy, dziękujemy i jeszcze raz dziękujemy! Dobiliśmy do 3000 wyświetleń!! Nie wiem jak to możliwe, ale jednak. Przyznaję się, że ja też często wchodziłam na tego bloga nie zalogowana i trochę pomogłam... Ale dziękujemy! Szczególnie tym osobom z zakładki "niektórzy osobnicy".
~Gabi

48. Wojewódzki Dzień Dziecka

Dzisiaj w naszym mieście był Wojewódzki Dzień Dziecka. O 10 harcerze zebrali się na placu zabaw. gdzie mieliśmy pomagać w imprezie - przeprowadzać konkurencje sportowe. Na początku miałam być z Gabi przy strzelaniu do bramki piłką, ale Gabi zachorowała i miałam ringo. Poszłam w mundurze, ale potem musiałam iść się przebrać w koszulkę hufcową. Jakaś pani kazała nam się przenieść na błonia. Stałam z tym "ringiem", zamiast którego były plastikowe kółeczka, pomiędzy rzutem beretem (Wiki G.) a torem przeszkód i skokami w workach (Ola W., Dominika i Kasia). Szymek podawał mi te kółeczka a ja podpisywałam certyfikaty. Potem przyszła jakaś pani i też to podpisywała -,- O 13 jakaś ta pani co kazała nam zejść na błonia, kazała nam składać sprzęt. No to ok. Poszliśmy jeszcze do domu na obiad. Potem było losowanie nagród. Moja siostra i kuzyn coś wylosowali. Ogólnie to fajnie było. To jeszcze trwa xd  Przyjechali nawet harcerze z Myślenic (co znaczy, że niedługo będzie filmik). Za nie cały miesiąc jedziemy na obóz!! Nie mogę się już doczekać. A co do ślubu Grzeli to się odbył, rzucaliśmy ryżem i wgl. Ale Grzela już chyba nie ma na nazwisko Grzelka :( Jak nowy szablon?
~Ola

1 czerwca 2013

47. Kalambury

Tak nawiasem mówiąc to wczoraj nie było w szkole lekcji, ale zbiórka harcerska odbyła się normalnie. Dużo osób nie przyszło, bo myślało, że jej nie ma. Z naszego zastępu nie było Gabi i Joli. Na zbiórce zastępu Sonia zrobiła mini grę terenową. Mieliśmy zaszyfrowane wskazówki i zdania. Były dwie drużyny - niebieska i czerwona - każda po dwie osoby. Ja byłam z Kasią, a że jeszcze Klaudia nie przyszła, to z Oliwią grała Wiki B. Nie było bardzo trudno. Kiedy w końcu skończyliśmy tą mini grę, zaczęła się właściwa zbiórka. Graliśmy na niej w kalambury. Pokazywaliśmy różne przysłowia i dostawaliśmy punkty. Z zastępu Wiki G. była tylko Emi, więc dołączyła do Wiki B. Były 4 drużyny: Hakuna Matata (Wiki B.), Spadochroniarze (chłopaki), Łowczynie (my) i kadra. W prawdzie w tej ostatniej były tylko 3 osoby, ale mieli przewagę, ponieważ dh Burek znał większość tych powiedzeń i zgadywał po pierwszym pokazaniu. W końcu zajęliśmy to 4 miejsce. Potem każdy zastęp dostał pudełeczko czekoladek w którym były 4 czekoladki. Nas w zastępie było 5. No i jak to podzielić?! Wszystkie były takie same, ale Ola w końcu wybrała największą i podzieliłyśmy ją na pół (ja dostałam tą większą część). Potem jeszcze coś pląsaliśmy i poszliśmy do domu. A dzisiaj ślub dh. Grzeli!
~Ola