28 marca 2013

30. Nuda.

Strasznie nudno ostatnio... Jestem u babci w Gruszowie. Mieliśmy wolne już w środę! Rano przyjechałam z mamą do Gruszowa (bo mama tu pracuje), a potem pojechałyśmy z Karoliną B. do Łapanowa. Ona jest ode mnie starsza o 5 lat  -.- Karolina chciała kupić sobie coś na święta. Kupiła bluzkę, legginsy i buty. Ja kupiłam takie same buty jak ona tyle, że 3 rozmiary mniejsze. O szesnastej poszłyśmy na angielski. Normalnie nie chodzę, ale Kara mówiła że jest fajnie. Okazało się że ten facet co uczył nic nie umiał mówić po polsku! Oprócz nas były trzy osoby i jak czegoś nikt nie rozumiał to "nauczyciel" wyciągał słownik polsko-angielski i pokazywał o co mu chodzi. Ogólnie to były śmiesznie -.- Wyszłyśmy o 19. Karolina odprowadziła mnie kawałek i poszła do domu spytać czy może u nas zostać na noc. Mogła. Ulokowałyśmy się w nowym, zielonym pokoju gdzie jeszcze 2 miesiące temu była kuchnia z której nikt nie korzystał. Umyłyśmy się, jeszcze chwilę posłuchałyśmy muzyki i poszłyśmy spać około 22:30. W pół do pierwszej zaczął szczekać pies babci i oczywiście nas obudził -,- bo przyjechała moja kuzynka z Austrii - Maja, kuzyn - Alex, ciocia Asia i wujek Mario. Słyszałyśmy jak Maja coś mamrotała tym swoim słodkim głosem i jak Alex wrzeszczał. Dzisiaj prawie nic się nie działo. Rano degustowaliśmy płatki kupione przez Maję w Austrii. Każdy rodzaj był w takim małym pudełeczku. Potem pojechałyśmy do sklepu. Dziś ma przyjechać Renata, a ja mam jechać do Dobczyc. Już sama nie wiem co wolę. Jutro tata z Szymkiem i dziadkiem wybierają się na Kalwarię a ja tłumaczę im, że byłam w tamtym roku i że jeżdżę co dwa lata.Ostatnio było strasznie zimno.
No to wesołego Alleluja!
Ola
Zastanawiam się czy nie napisać jakiejś historii...

Brak komentarzy :

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥