21 marca 2013

26. Sen o dziwnej imprezie

Miałam dzisiaj bardzo długi sen, ale znowu nie pamiętam całego. To było w nocy. W naszej szkole była jakaś impreza. Wszyscy harcerze i jeszcze kilka osób wyszli z tej szkoły, ale nie przez drzwi, tylko przez okno (nie wiem jak niektóre osoby miały się tam zmieścić bo to są takie małe okienka na parterze). Chodziliśmy po całym podwórku szkolnym i szukaliśmy kolorowych kamieni. Potem znosiliśmy je do koła, wiązaliśmy krąg i puszczaliśmy iskierkę. Następnie Maja (bo drużynowej nie było) kazała nam wejść na wysoką górę. Tam czekała na nas McGonagall z HP i kazała nam z tej góry zjeżdżać po dwie osoby. Nie pamiętam z kim zjeżdżałam, ale było super! Potem ktoś zaczął się martwić że jak nas zobaczy dyrektor to będziemy musieli zostawać po lekcjach, więc zaczęliśmy wchodzić z powrotem do szkoły, też przez okno. Weszliśmy do sali 29. Kiedy wyszłam na korytarz, na ławce siedziała Nikola i płakała. Podeszłam do niej, a ona powiedziała, że zjeżdżała z Gośką i dlatego płacze. Nagle z sali 30 A wyszedł pan Waldek od WF-u. Z nikąd obok nas pojawiła się Gabi. Była ubrana w bluzę od munduru, ale jakoś tak dziwnie rozpiętą, pod spodem zieloną koszulkę i nie miała spodni tylko różową spódniczkę mini, a na nogach miała skarpety do kolan i japonki xD
~Ola

2 komentarze :

  1. heh dobrze to musiało wyglądać i mam nadzieje że nie chodziło tylko o mnie jak mówiłaś niektóry
    dobuś :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pocieszę Cię mówiąc, że nie pamiętam żebyś tam był. Więc raczej nie chodziło o cb.

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ♥