28 marca 2013

30. Nuda.

Strasznie nudno ostatnio... Jestem u babci w Gruszowie. Mieliśmy wolne już w środę! Rano przyjechałam z mamą do Gruszowa (bo mama tu pracuje), a potem pojechałyśmy z Karoliną B. do Łapanowa. Ona jest ode mnie starsza o 5 lat  -.- Karolina chciała kupić sobie coś na święta. Kupiła bluzkę, legginsy i buty. Ja kupiłam takie same buty jak ona tyle, że 3 rozmiary mniejsze. O szesnastej poszłyśmy na angielski. Normalnie nie chodzę, ale Kara mówiła że jest fajnie. Okazało się że ten facet co uczył nic nie umiał mówić po polsku! Oprócz nas były trzy osoby i jak czegoś nikt nie rozumiał to "nauczyciel" wyciągał słownik polsko-angielski i pokazywał o co mu chodzi. Ogólnie to były śmiesznie -.- Wyszłyśmy o 19. Karolina odprowadziła mnie kawałek i poszła do domu spytać czy może u nas zostać na noc. Mogła. Ulokowałyśmy się w nowym, zielonym pokoju gdzie jeszcze 2 miesiące temu była kuchnia z której nikt nie korzystał. Umyłyśmy się, jeszcze chwilę posłuchałyśmy muzyki i poszłyśmy spać około 22:30. W pół do pierwszej zaczął szczekać pies babci i oczywiście nas obudził -,- bo przyjechała moja kuzynka z Austrii - Maja, kuzyn - Alex, ciocia Asia i wujek Mario. Słyszałyśmy jak Maja coś mamrotała tym swoim słodkim głosem i jak Alex wrzeszczał. Dzisiaj prawie nic się nie działo. Rano degustowaliśmy płatki kupione przez Maję w Austrii. Każdy rodzaj był w takim małym pudełeczku. Potem pojechałyśmy do sklepu. Dziś ma przyjechać Renata, a ja mam jechać do Dobczyc. Już sama nie wiem co wolę. Jutro tata z Szymkiem i dziadkiem wybierają się na Kalwarię a ja tłumaczę im, że byłam w tamtym roku i że jeżdżę co dwa lata.Ostatnio było strasznie zimno.
No to wesołego Alleluja!
Ola
Zastanawiam się czy nie napisać jakiejś historii...

25 marca 2013

29. Sny o rzece i schodach

Pierwszy sen był o dziwnym turnieju. Wszyscy harcerze z naszej drużyny pojechali nad jakąś bardzo szeroką rzekę. Trzeba było przepłynąć z jednego brzegu na drugi, a prąd był naprawdę silny. Do tego w jednej ręce trzeba było trzymać śpiewnik i namiot a drugą łapać pod wodą cukierki, które wcześniej układała pani od przyrody. Ja zdążyłam złapać tylko jednego cukierka i nie byłam w połowie, a już porwało mnie z powrotem. Gdy wyszłam na plażę zobaczyłam śpiewnik z napisem "LUNATYK" i zdjęcie Lupina. Usiadłam obok Wiki B. i zaczęłyśmy się rzucać piaskiem. Drugi sen dział się w naszej szkole. Na trzecim piętrze wszystko zaczynało się walić i pani od religii powiedziała mi i jakiejś dziewczynie z szóstej klasy, żebyśmy zeszły na dół. Okazało się jednak że schody są całkiem przekrzywione i nie da się po nich iść. Ktoś mnie popchnął i zjechałam na dół. Tak siedziały jakieś dwie dziewczyny i recytowały wiersze do konkursu. Ja poszłam na pierwsze piętro. Przed salą 31 było mnóstwo papieru. Odcięłam jeden pasek nożyczkami. Zauważyłam, że ten papier jest bardzo mocny i nie da się go rozerwać. Znowu poszłam na trzecie piętro do klasy plastycznej. Strasznie długo wchodziłam po tych krzywych schodach. W sali była cała moja klasa. Nie było pani od plastyki tylko jakiś facet. Usiadłam na swoim miejscu. Ten "nauczyciel" pokazywał nam jak z tego kawałka uciętego na dole zrobić piłę motorową -.- Potem chłopaki straszyli panią od historii tymi piłami, ale po kolei maszyny się psuły.
~Ola

23 marca 2013

28. Wczorajsza zbiórka harcerska

Wczoraj była zbiórka. Nie wiem która przyszłam, ale na w piwnicy byłam pierwsza z mojej drużyny. Chyba ktoś był w szatni na górze. Najpierw w korytarzu odbyła się musztra, którą prowadził Karol, następnie zastąpiła go Blada. Okropnie nam szło -,- Potem skończyła się zbiórka zuchowa, więc weszliśmy do harcówki. Tam odbyło się meldowanie zastępów i Ola wymyśliła, że przecież każdy musi umieć się meldować i wybierała po jednej osobie z zastępu, żeby zameldował swój zastęp. Jeśli ktoś się pomylił było "wróć!" i wszystko powtarzało się od nowa -.- Tam minęła większość zbiórki. Potem coś pląsaliśmy, ale bardzo krótko. Następnie usiedliśmy zastępami w kręgu i dostawaliśmy karteczki z napisem np. GŁUPIE KOMENDY i trzeba było wymyślić głupie komendy typu "w kosmos leć!" albo "na ścianę padnij". To mieliśmy akurat my. Sanitariuszki miały GŁUPIE SALUTOWANIE np. przewracają się przed osobą u której mają się zameldować, Hakuna Matata miały GŁUPIE MELDOWANIE SIĘ np. zamiast "czuwaj!" mówiły "aloha!", a Spadochroniarze (?) mieli chyba najczęstsze błędy przy odliczaniu np. zamiast "raz" mówili "ein" albo przy czwartym ktoś mówił "a co dalej?!". Ogólnie było fajnie. Zapomniałabym, że przyjechali do nas dh komendantka Paulina i dh Kamil.

~Ola
_______________________________________
Jesteśmy już ósme w kolejce po szablon ;) Może nawet trochę wcześniej.

22 marca 2013

27. Powiadomienie

Gabi pojechała przed chwilą do sanatorium i nie będzie jej trzy tygodnie :(
W weekendy będzie mi wysyłać sny albo przygody z Radziszowa.
Ona nie cierpi tam jeździć.
Jakoś może przeżyjecie tylko ze mną.
Pozdrawiam
~Ola

21 marca 2013

26. Sen o dziwnej imprezie

Miałam dzisiaj bardzo długi sen, ale znowu nie pamiętam całego. To było w nocy. W naszej szkole była jakaś impreza. Wszyscy harcerze i jeszcze kilka osób wyszli z tej szkoły, ale nie przez drzwi, tylko przez okno (nie wiem jak niektóre osoby miały się tam zmieścić bo to są takie małe okienka na parterze). Chodziliśmy po całym podwórku szkolnym i szukaliśmy kolorowych kamieni. Potem znosiliśmy je do koła, wiązaliśmy krąg i puszczaliśmy iskierkę. Następnie Maja (bo drużynowej nie było) kazała nam wejść na wysoką górę. Tam czekała na nas McGonagall z HP i kazała nam z tej góry zjeżdżać po dwie osoby. Nie pamiętam z kim zjeżdżałam, ale było super! Potem ktoś zaczął się martwić że jak nas zobaczy dyrektor to będziemy musieli zostawać po lekcjach, więc zaczęliśmy wchodzić z powrotem do szkoły, też przez okno. Weszliśmy do sali 29. Kiedy wyszłam na korytarz, na ławce siedziała Nikola i płakała. Podeszłam do niej, a ona powiedziała, że zjeżdżała z Gośką i dlatego płacze. Nagle z sali 30 A wyszedł pan Waldek od WF-u. Z nikąd obok nas pojawiła się Gabi. Była ubrana w bluzę od munduru, ale jakoś tak dziwnie rozpiętą, pod spodem zieloną koszulkę i nie miała spodni tylko różową spódniczkę mini, a na nogach miała skarpety do kolan i japonki xD
~Ola

20 marca 2013

25. Sen o pustyni, Harrym i Ronie

Dziś miałam sen o bohaterach "Harrego Pottera". Wszystko działo się na pomarańczowo-czerwonej pustyni. Ron miał rozpiętą szatę i jakoś dziwnie ułożoną koszulę, a fryzurę to miał całkiem Einstein tylko rudą oczywiście. Harry był... lwem, nie takim z grzywą, dorosłym ani nie takim małym lwiątkiem tylko takim pośrednim. Na tej pustyni były powbijane takie słupki, każdy innej długości. Obok była tabliczka, taka jak w zoo opisująca zwierzę. Nie można było wyjść za te płotki. Harry strasznie chciał zobaczyć co tam jest, chciał też żeby Ron poszedł z nim. Okazało się że Ron jest w czwartej klasie w Hogwarcie i mówił coś, że on chce już skończyć szkołę i że po tym roku będzie miał już spokój o.O i że jak będzie powtarzał ostatnią klasę to wszyscy będą się z niego śmiać bo przecież wszyscy Weasley'owie przeszli.
~Gabi

24. WF z chłopakami

Zaczęła się wiosna, więc będziemy na WF-ie częściej wychodzić na pole. W środy mamy 2 WF-y pod rząd i na pierwszym chłopaki idą na orlika, a na drugim my. Ja Nikola jesteśmy przeziębione i nie możemy biegać na dworze. Pani kazała nam iść na WF z chłopakami! Dziewczyny z 5c poszły na świetlicę! Na szczęście tylko patrzyliśmy jak chłopaki grają w piłkę nożną. Nie grałyśmy z nimi ani nic. Ale pan od WF-u tak się na nas patrzył jakbyśmy spadły z nieba! Nie zapytał jednak o nic. Pierwsze pół lekcji zajęło im oczywiście omówienie dyscypliny na orliku godzinę wcześniej, a potem wszyscy zaczęli pana przepraszać. Nawet szybko to zleciało -.- To było krótkie więc mogę jeszcze napisać co zapamiętałam z dzisiejszego snu. Pamiętam tylko, że zgubiłam płaszcz i musiałam wszędzie chodzić w różowej kurtce. Było tam coś o mojej siostrze Magdzie i o Magdzie z 5c, że nie mogłam ich odróżnić czy coś takiego -,-
~Ola

17 marca 2013

23. Obóz na Mazurach

Możliwe że się trochę tu rozpiszę :)  Na początku miała być obóz do Hiszpanii -.- ale było za mało chętnych. Potem miał być w Bieszczady, ale coś nie wyszło i zostało że jedziemy na Mazury, do miejscowości Przerwanki. Kiedy nasza drużynowa mówiła o obozie, bardzo mało osób się zgłosiło. Teraz jedzie 16 osób + Maja (przyboczna) i Ola K. (drużynowa). Zrobiłam sobie dziś próbę na stopień ochotniczki. Mam dosyć łatwe zadania. Już nie mogę się doczekać obozu! Jedzie bardzo dużo fajnych osób (np. Wiki, Nikola, Dominika, Sonia i dużo więcej) , ale też dużo osób których nie lubię (nie będę wymieniać). No i jedziemy autokarami, a nie pociągiem jak w tamtym roku. Z mojego zastępu jadę chyba tylko ja i Sonia jak wynudzi mamę. Soniu, proszę jedź, bo nie będę miała z kim siedzieć w autobusie! Obowiązkowo otworze sobie sprawności "MILCZEK", "ŁAZIK" i "TRZY PIÓRA". Może jeszcze jakieś. "Milczek" to sprawność przy której cały dzień nie możesz nic mówić. "Łazika" otworzę na wędrówki, bo tam trzeba spakować najpotrzebniejsze rzeczy, mieć przez cały czas pogodę ducha itd. Żeby zdobyć sprawność "trzy pióra" muszę mieć zgodę rodziców, bo tam trzeba pierwszy dzień nic nie jeść, drugi dzień nic nie mówić, a trzeci dzień być samemu w lesie i nikt cię nie może widzieć, a ty nie możesz nikogo widzieć. Jednak nie wyszło mi tego tak dużo :)
~Ola

16 marca 2013

22. Zbiórka harcerska

Wczorajsza zbiórka harcerska. Przed zbiórką mój zastęp miał zbiórkę zastępu. Przyszłam na nogach. Nie długo po mnie przyszła Sonia - nasza zastępowa. Ola też przyszła. Zaszliśmy na dół, do harcówki. Sonia pokazała nam sieć alarmową i co trzeba zrobić w sprawności higienistka. Klaudia i Kasia trochę spóźniły. Klaudia przyprowadziła Jolę. Ola pokazała wszystkim szyfr zastępu wymyślony przez nią. Nagle podeszła do nas Majka. Odpięła mi i Oli sznur i powiedziała, że ona nam wiązała beczkę* i, że Blada zawiąże ładniejsze. No to ok. Tylko że po drodze do Bladej nasza kochana przyboczna zgubiła zapinkę od sznuru Oli. Zaczęliśmy szukać. W końcu Klaudia znalazła i zaniosła Mai. Kiedy przyboczna przyniosła sznury z ładnymi beczkami okazało się że znów tej zapinki nie ma -,- Nie znalazła się już. Na zbiórce szyfrowaliśmy na karteczkach zdanie i przesuwaliśmy o 6 osób. Chłopaki szyfrowali alfabetem morse'a i trzeba było mieć poradnik, żeby to odszyfrować. Ja zaszyfrowałam zdanie "W składnicy jest lustro". Wiem że bez sensu, ale nie mogłam niczego wymyślić -.- Potem Emilia robiła świeczkowisko. Mówiliśmy o najśmieszniejszych przeżyciach z całej harcerskiej przygody. Ja opowiedziałam o tym, jak kiedyś Ola dała mi swój śpiewnik, otworzyłam go na pierwszej lepszej stronie, przeczytałam dwie pierwsze litery tytułu i próbowałam zgadnąć: "Szła lilijka", Ola poprawiła mnie, że nie "Szła lilijka" tylko "Szara lilijka", ja chciałam to powiedzieć poprawnie, ale się przejęzyczyłam i powiedziałam "Szara linijka". Ola opowiadała o obozie w 2012 roku, jak na wędrówkach spali pod pałatkami i potem mieli całe nogi pogryzione przez mrówki. Dominika opowiadała jak jacyś faceci "przejmowali pociąg" kiedy jechali na obóz, Ola W. o tym jak ich na obozie obudzili w nocy i straszyli zepsutą piłą motorową i zakładali worki na głowy, Ola K. o tym że na jakimś tam obozie chciała po ciszy nocnej grać z chłopakami w karty i schowała się pod kanadyjkę żeby nie dostać raportu karnego od dh Adama bo wiedziała że się nie lubi schylać, a on tylko wszedł do namiotu i pierwsze co powiedział "Ola, wyłaź z namiotu!", Majkola mówiła że na obozie w 2011 roku zrobili im alarm ewakuacyjny (pakujesz się jakbyś miała już jechać do domu) w 2 minuty i że ona latała po całym namiocie i nie mogła się pozbierać i, że śpiwór miała przewieszony przez szyję, szczotkę w ręku. Większość było właśnie z obozów, a ja nie byłam jeszcze na żadnym :(  Dużo byłoby jeszcze tego opowiadania... no i cóż... nie jadę na obóz w tym roku :'(
~Gabi
*beczka to taki węzeł który robi się na sznurze.

15 marca 2013

21. Sny o Gruszowie i Zuzce

Ostatnio mam proste i krótkie sny. No... może są dłuższe ale rzadko pamiętam całe -,- Sen z wczoraj był o tym że pojechałam do Gruszowa, do mojej babci. Byłam przekonana, że jest sobota. Kiedy już tam dojechałam okazało się że zostajemy na noc. Rano obudziłam się ze świadomością, że jest poniedziałek i muszę iść do szkoły. Zauważyłam że jestem u babci i że jest 8:30. Dzisiejszy sen był o tym, że do naszej szkoły przepisała się Zuza z Myślenic. Tym razem cały czas myślałam że jest piątek, a był czwartek. Zuza tylko mnie znała więc cały czas pytała się jaką teraz mamy lekcję. Oczywiście podawałam jej fałszywe informacje, a ona się na mnie obraziła. Pod koniec lekcji zeszłyśmy na dół, do szafek. Okazało się że tam jest jeszcze jedna dziewczyna z Myślenic, której nie znałam. Kiedy Zuza ją zobaczyła zaczęły się przytulać i wykrzykiwać coś w stylu "Jak dawno się nie widziałyśmy!". Kiedy ściągałam buty zauważyłam że spodnie przyczepiły mi się do jednego buta i nie chcą się odczepić -.- I wtedy się obudziłam
~Ola

13 marca 2013

20. Sen o piwnicach i płatkach śniadaniowych

Miałam dzisiaj dwa sny. Pierwszy był o tym, że cała nasza drużyna harcerska chodziła po jakichś piwnicach w Warszawie. To był taki jakby labirynt. Szukaliśmy naszej harcówki. Cały czas miałam pewność że już tam kiedyś byłam. Nikola cały czas chodziła swoimi drogami i w końcu odkryła sklepik-mieszkanie jakiegoś aktora z "Barwy Szczęścia". Weszliśmy tam wszyscy i po kolei zaczęliśmy grać na takiej małej niebieskiej gitarze. W końcu ta gitara się złamała, a właściciel tego sklepu chciał ją potem sprzedać Małgorzacie Kożuchowskiej. Nagle pojawili się harcerze z Głogoczowa, ale okazało się że niepotrzebnie bo harcówka już się znalazła. Nie weszliśmy do niej. Nagle zaczęła nie wiadomo skąd lecieć muzyka - piosenka Gór mi mało przerobiona na wersję o piwnicach i jakiejś Adelajdzie o.O Kiedy wyszliśmy z tych piwnic okazało się że wszyscy mają w ręce te podziękowania które dostaliśmy za pomoc przy bibliotece i tylko ja tego nie miałam. Najpierw pomyślałam że zostawiłam go w harcówce, ale potem przypomniałam sobie że zostawiłam go w domu. Drugi sen był o płatkach śniadaniowych. Wzięłam dzbanek, nalałam mleka, wsypałam do tego dzbanka płatki kukurydziane i włożyłam do mikrofali. Kiedy się zagrzało wlałam to do lodówki xD Wszystkie płatki stały na jednej półce i były jakby zamarznięte, takie błyszczące. Była ich cała góra. Mleka nigdzie nie było widać, ale pomyślałam że pewnie spłynął na dół, do warzyw i że warzywa się dotlenią o.O
~Ola

19. Sen o stroju na WF

Wczoraj śniło mi się że ja i Ola byłyśmy na wf-ie. Przebrałyśmy się podkoszulki i spodenki, ale było nam zimno, więc założyłyśmy bluzy od munduru harcerskiego. Pani od wf-u zaczęła się na nas drzeć czemu jesteśmy nie przebrane, a Ola kłóciła się z nią, że jesteśmy przebrane tylko że nam jest zimno, a ja siedziałam sobie na ławce jak gdyby nigdy nic -.-  W końcu pani kazała nam iść do szatni. Okazało się, że ta szatnia jest w moim mieszkaniu, w łazience. Obok łazienki jest mój pokój. Ola poszła tam i zaczęła robić glitery* na komputerze. Robiła je i robiła, aż w końcu wyczerpał się limit. Wtedy przyszła pani od wf-u i kazała nam zrobić glitera na jakiś tam temat i Ola zaczęła jej tłumaczyć że już się nie da itp. Ja poszłam do okna. Okazało się że ten wf mieliśmy mieć na polu. Wszyscy już tam byli. Zaczęłam pospieszać Olę żebyśmy się już przebierały, ale ona ciągle odpowiadała coś w stylu "no już, już wyłączam".  I kiedy już byłam ubrana, sen się skończył.
~Gabi

12 marca 2013

18. Otwarcie nowej biblioteki

Wczoraj o 17:00 odbyło się otwarcie biblioteki. . Ja czekałam na Gabi. Nikola bała się że zachoruje i nie przyszła w ogóle. Nie doczekałam się na drogą Gabriellę która spóźniła się o 5, a może nawet trochę więcej minut. Na początku myślała, że tylko ona z dziewczyn jest w mundurze, ale na szczęście Maja też miała mundur. Nikoli nie było więc to ja miałam wnosić z Gabi fotel, ale Klaudia się zaoferowała i to ona pomogła Gabrysi. Mieliśmy występować na samym końcu*. Tyle że koza Hela - Wiki B. zachorowała! Ona była najlepsza do tej roli. Miała sobie zrobić dwa kucyki, żeby jak będzie biegała skakały jej. No ale w końcu Helą została Wiki G. i zamiast dwóch kucyków zrobiła sobie dwa koki! Wyglądało to tak jakby miała rogi. I wydawało mi się że nie płakała tylko się śmiała, ale nie jestem pewna. Za układanie książek w nowej bibliotece dostaliśmy podziękowania i czekolady, tylko że trzeba było po nie wyjść na scenę. Karol był Dobusiem w związku z czym musiał być cały ubrany na czerwono na co wchodziły legginsy jego siostry i podkoszulek taty. Oczywiście wszyscy (znaczy my - harcerze) się z niego śmiali. Potem był jakiś przemarsz do tej biblioteki (na szczęście była w tym samym budynku), śpiewaliśmy "Sto lat", jedliśmy tort i rozdawaliśmy zakładki z godzinami otwarcia biblioteki.
~Ola

10 marca 2013

17. Zaległe zdjęcie

Zdjęcie z Dnia Myśli Braterskiej w Trześni. Dopiero teraz się ukazało, więc teraz je dodaję. Prawie wszyscy jak widać robiliśmy tu głupie miny -.- Ja to ta w górnym rzędzie 3 od prawej. Ta po mojej prawej to Ola. Pode mną jest Majka, Wiki jest pod Olą, a Nikola siedzi obok Emilki która siedzi na oknie. Wiem że mało widać.
~Gabi

8 marca 2013

16. Próba w bibliotece

Dziś nie mieliśmy zbiórki harcerskiej, za to wszyscy poszliśmy do biblioteki, która ma się w poniedziałek otworzyć. Dołączyły do nas dwie osoby: Kuba - mój kuzyn i Iza - jego koleżanka z klasy. Będziemy brać udział w tej części otwarcia w której pani Ewa czyta legendę o wozie strażackim który będzie stał w bibliotece. Próba była w bibliotece, nie na scenie. Przedstawialiśmy to co pani Ewa czytała. Ja byłam na początku jedną z kóz, potem przypadkowym przechodniem, częścią starej biblioteki i częścią nowej. Gabi razem z Nikolą wnosiły na scenę fotel bujany i stołek. Kozą Helą była Wiki B., a wozem strażackim - Dobusiem - Karol. Na końcu wrzeszczeliśmy "Biblioteka! To lubię! Library! I like it!". Było bardzo fajnie! Nawet Kubie i Izie się podobało którzy tylko siedzieli, patrzyli się na nas i się śmiali :) No i oczywiście Wiki G. z góry założyła że ona w poniedziałek czyli w dzień otwarcia biblioteki będzie chora xD! Ale tak na poważnie to rzeczywiście trochę chora się wydawała i słabo się czuła. Kiedy już wszyscy się ubrali poszliśmy zobaczyć jak wygląda aula na której będziemy występować. Oczywiście przyjdą osoby z naszej szkoły, które twierdzą że harcerstwo jest głupie! Jeśli pominęłam jakiś istotny fakt proszę kogoś żeby napisał to w komentarzu.
~Ola
Dziś wyjątkowo nie dołączam rysunku, tylko zdjęcie z układania w tej bibliotece książek.

7 marca 2013

15. Wygłupy na Orliku

Obok naszej szkoły znajduje się Orlik. Dzisiaj na drugim wf-ie poszliśmy tam zagrać w piłkę nożną - same dziewczyny. Ja, Ola, Wiktoria i Nikola byłyśmy w jednej drużynie. Zaczyna się wiosna więc było dość ciepło, a my na dodatek dostaliśmy koszulki! Nikola cały czas stała przy naszej bramce, Wiki była na przemian bramkarzem i tym co biega po boisku (zapomniałam jak się nazywa) , mi to było wszystko jedno, a Ola biegała po całym boisku. Ja byłam taka genialna i dostałam głupawki: wiązałam buta na centralnym środku boiska -.- albo właziłam Oli na barana kiedy pani nie patrzyła. Raz się nawet wywaliłyśmy! xD Ola próbowała coś kopać piłkę i w końcu nie było wiadomo czy na rogu boiska to Iza czy Ola kopnęły piłkę. W każdym razie okazało się potem że Ola nie ma buta! Spadł jej kiedy prawdopodobnie razem z Izą kopnęła piłkę. Na szczęście szybko znalazł się w miejscu z którego poleciała piłka. Szkoda że ten wf tak szybko się skończył. Przegrałyśmy w prawdzie chyba 3:0 albo 4:0, ale było super. A i zapomniałabym napisać że kładłam się na Orliku i mówiłam: "Sweet focia na facebooka",albo opierałam się o powietrze xD
~Gabi

4 marca 2013

14. Sen o podwórku

Śniło mi się że stałam przy oknie w moim pokoju wychodzącym na ten pusty teren obok "Jana" a tam mnóstwo osób rzucało się śnieżkami - większość których nie lubię. Ola pisała mi cały czas smsy żebyśmy tam poszły. Ja nie specjalnie tego chciałam -,-  W końcu się zgodziłam, ale poszłam jeszcze coś zrobić a jak przyszłam zaczynało się już ściemniać. Zobaczyłam przez to okno Gabryśkę Ch. z 5a (ci co znają nas i ją niech jej proszę nie mówią o tym blogu!) która przytulała jakiegoś wilka. Nagle z za drzew wyskoczyły znowu te osoby co przedtem i zaczęły się znowu rzucać. Napisałam do Oli że jednak tam nie idę bo jest już ciemno i to było trochę dziwne bo szłam na górę po schodach do mieszkania, a przecież przedtem byłam w mieszkaniu o.O
~Gabi
Wiem, obrazek taki średni, ale jakoś nie mogłam niczego wymyślić  -,-

2 marca 2013

12. Gorąca herbata

A więc ja i Ola poszłyśmy sobie na drugiej przerwie jak zawsze na herbatę na świetlicę. Ta herbata zawsze jest taka gorąca! Zaczęłyśmy sobie gadać o tym co tutaj będziemy pisać, gdy nagle zadzwonił dzwonek na lekcje. Ola już kończyła herbatę, ale ja byłam w połowie! Jeszcze trochę czasu minęło zanim wypiłam ten wrzący napój i pobiegłyśmy po 2 schody na górę. Ola pobiegła szybciej, a ja gdy byłam na pierwszym piętrze na kogoś wpadłam. Już nabrałam powietrza żeby powiedzieć że się spieszę i żeby ten ktoś się odsunął i nagle zobaczyłam na kogo wpadłam - to był nasz dyrektor. Że już miałam nabrane powietrze powiedziałam coś w stylu "oooo" i szybko dogoniłam Olę. No i czemu ta herbata była taka gorąca? -,-
~Gabi