28 lutego 2013

11. Sen o dziwnym morzu

Ten sen był bardzo długi, ale pamiętam tylko krótki fragment. Na samym początku siedziałam z Grzelą* w moim domu w salonie. Ktoś cały czas do niej dzwonił, a ona nie odbierała. Spytała się mnie czy znam kogoś kto ma jakiś tam numer. Nie znałam. Grzele powiedziała że to pewnie jakiś harcerz którego nie ma zapisanego w telefonie, ale postanowiła się upewnić i zrobiła jakoś tak że telefon jej pokazał gdzie mieszka ten numer. Na początku linia z mojego domu podjechała na samą górę małopolski, gdzie był napis "Głogoczów" i wszystko by się zgadzało bo tam też są harcerze, ale ta linia pojechała potem na dół, do samej granicy małopolski i okazało się że województwo jest nad morzem o.O Zaraz potem okazało się że zaraz obok jest Finlandia o.O Potem był jakiś wielki stwór w tym morzu z takim małym pieskiem. Ja i Grzela znalazłyśmy się w jakimś teatrze czy czymś takim. Potem to morze zaczęło tworzyć jakieś kształty i figury, a my miałyśmy je naśladować.
*Grzela to drużynowa zuchów
~Ola

26 lutego 2013

10. Sen o cioci Basi

Miałam dzisiaj kilka snów, ale pamiętam tylko jeden. No to może najpierw wprowadzenie. W marcu jest Bieg Sprawnościowy dla harcerzy. Moja ciocia Basia była drużynową w jednej z drużyn naszego hufca. Już niestety nie jest, ale dalej jest w miarę aktywnym harcerzem. Otóż śniło mi się, że właśnie na tym tu blogu moja ciocia chciała coś napisać o tym Biegu Sprawnościowym, tyle że nie w poście, tylko w opisie bloga. To co chciała napisać zaczęło się nie mieścić i litery się ucinały. Ona postanowiła że tak być nie może. Tam było strasznie dużo osób. To był jakiś korytarz pomalowany na różowo w którym stał tylko komputer. Basia powiedziała że w jej pokoju się na pewno uda więc zaczęliśmy szukać jej pokoju. Chodziliśmy po całym domu, ale w każdym pokoju ktoś siedział i mówił że to jego własność. Potem okazało się, że ten korytarz nie był taki długi, bo w samym końcu, tam gdzie stał komputer był pokój mojej cioci, ale zburzyli ścianę i przedłużyli ten korytarz o.O
~Ola

25 lutego 2013

09. Co słychać u Maksia?

No więc Maksia już nie ma :( Był już stary i zmęczony, bo wszyscy się nim tak zachwycali (tak właściwie to rozłożyłam go na angielskim). Ale za to ja mam Ginevrę a Gabi ma małego Maksia-synka Ginevry. W piątek nie ćwiczyłyśmy na WF-ie,za to wzięłyśmy ze sobą nasze stworki. Postanowiłyśmy zrobić eksperyment. Włożyłyśmy mamę i synka do kaloryfera i chciałyśmy sprawdzić czy ktoś ich nie weźmie. Dziś na lidze szkolnej usiadłyśmy tam i okazało się Ginevra i Maksiu dalej tam są. Jednak postanowiłyśmy, że zostawimy je tam jeszcze trochę. U nas w szkole jest BARDZO duże prawdopodobieństwo że jakiś typ je w końcu znajdzie. Wiki też ma teraz Lunę i..... Lavender.......czy Hermionę?
~Ola
A tak na marginesie to kogo przygody i sny bardziej lubicie? Moje czy Gabi?

08. Sen o ogrodniczce

Śniło mi się, że ja, moja siostra i rodzice pojechaliśmy do jakiegoś kraju. Szliśmy sobie bardzo ładną uliczką. Zobaczyliśmy piękny domek z werandą i w ogóle. Weszliśmy przez furtkę do ogródka. Nagle z za krzaków wyskoczyła jakaś baba w rękawiczkach i ogrodniczkach z grabkami w ręku i zaczęła do nas coś wrzeszczeć w nieznanym mi języku. Mój tata ją chyba zrozumiał bo powiedział coś w rodzaju "naprawdę?" w tamtym języku. Potem scena się zmieniła i byliśmy w lodowej krainie, a ta ogrodniczka była królową. Żeby się z tej krainy wydostać trzeba było rzucać takimi kulami ze śniegu o.O jakąś tam ilością. Mieliśmy jeszcze jedną szansę i rzuciliśmy tą kulą, a ona nie doleciała tam gdzie miała dolecieć tylko się zatrzymała. Dmuchaliśmy na nią żeby poleciała dalej i już zaczynała się chwiać kiedy mama mnie obudziła!
~Gabi

23 lutego 2013

07. Dzień Myśli Braterskiej

Wczoraj był Dzień Myśli Braterskiej czyli imieniny wszystkich harcerzy. Poszliśmy w mundurach do szkoły i zrobiliśmy sobie sweet focie w mundurach. O godzinie 16:30 pojechaliśmy do małej miejscowości w której ostatnio mieliśmy biwak. Cały hufiec obchodził tam wspólnie DMB. O mało co nie spóźniłam się na autobus bo byłam na Drodze Krzyżowej! Na miejscu oglądaliśmy filmiki wszystkich drużyn i robiliśmy bransoletki przyjaźni z muliny po czym każdy przesuwał swoją o 6 osób w prawo. Ja dostałam bransoletkę Oli W. chociaż powinnam dostać ją od Wiki :p Kolory dobieraliśmy w ciemności więc nikt nie był pewien co do swoich, ale kolory Oli bardzo mi się spodobały-jasny zielony, różowy i granatowy. Potem miało być całonocne śpiewogranie ale "Blada", która grała na gitarze powiedziała że jej się chce spać i wszyscy idą spać do już nie będziemy śpiewać. Ale nasza drużyna była odmienna-ubraliśmy się i poszliśmy do lasu. Jak przypuszczaliśmy Ola W. składała przyrzeczenie i na świadka wybrała dh "Bladą". Poszliśmy dalej. Przyrzeczenie złożyła Emilka, a jej świadkiem była dh Madzia. Poszliśmy jeszcze dalej. Nagle słyszę:
-Druhna Ola B. wystąp.-wystąpiłam-Czy chce druhna w dniu dzisiejszym złożyć przyrzeczenie harcerskie?-co za pytanie!
-Tak-odpowiedziałam. Pomyślałam "kogo by tu wybrać na świadka? Wiktorię G.? Sonię? A może Anię Ślęczkę?" Wybrałam dh Anię. Powtórzyłam słowa przyrzeczenia, a Ania przypięła na miejsce starej, szarej lilijki nowy krzyż harcerski! Przytuliłam ją, potem jeszcze Maję, Madzię, Bladą i Olę. To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu! Gdy już przyszliśmy do szkoły zaczęłam nudzić Wiki tekstami typu "Wiesz Wiki, jakie to jest piękne uczucie?! Wiesz jaka ja jestem szczęśliwa?! :)" ponieważ gdy ona składała przyrzeczenie szłam obok mnie w kolumnie dwójkowej i właśnie takie rzeczy gadała. Potem obiecała mi, że jak ja złożę przyrzeczenie będę mogła ją nudzić ile będę chciała.
~Ola